środa, 4 marca 2020

Kalendarium gminy Bestwina cz. 5

1840


6 kwietnia 1840 r. ogłoszono konkurs na pracownika urzędu celnego w Kaniowie z roczną pensją 300 fl. Zwycięzca mógł liczyć na mieszkanie służbowe. Ubiegający się o tę pracę musieli wykazać się dokumentem ukończenia studiów, doświadczeniem i wiedzą na temat ceł i rachunkowości, znajomością języka niemieckiego i polskiego. Musiał także złożyć świadectwo moralności, przynależności i stanu cywilnego. Wnioski kompletne rozpatrywano we Lwowie 14 marca 1840 r..

1852

Za rewolucyjne poglądy na 15 lat więzienia skazany został 37-letni Felicjan Bolechowski z Janowic, katolik. Na tym etapie badań nie udało się ustalić, czym zajmował się wspomniany mieszkaniec Janowic i co sprawiło, że otrzymał tak surowy wyrok.
W tym też roku kolejny raz ogłoszono konkurs na pracownika urzędu celnego. Wymagania były podobne jak w 1840 r., zmieniło się uposażenie. W lipcu 1852 r. kandydat mógł liczyć na 450 fl i 10 procent premii uznaniowej.

1854


Dokonano nowego podziału administracyjnego Cesarstwa Austriackiego. W ramach powiatu bialskiego, który otrzymał nr 13, funkcjonowały następujące gminy: Biała (miasto), Lipnik, Lipnik przy Leszczynach, Międzybrodzie Lipnickie, Bestwina, Bestwinka, Dankowice, Janowice, Kaniów przy Dankowicach, Kaniów przy Bestwinie, Komorowice, Straconka, Hałcnów, Bierna, Bór Łodygowski, Godziszka Nowa, Godziszka Stara, Godziszka Wilkowska, Glemieniec, Hucisko, Kalna, Łodygowice, Salmopol, Szczyrk, Buczkowice, Bystra, Meszna, Mikuszowice, Rybarzowice, Wilkowice, Bór Wilkowicki.

wtorek, 3 marca 2020

Parafia w Godziszce cz. 36


Rok 1987


11 maja ks. kardynał Macharski udzielił Sakramentu Bierzmowania około 100 osobom. Parafia, tak jak cała Polska żyła Kongresem Eucharystycznym i wizytą Ojca Świętego. Rekolekcje adwentowe przeprowadził ks. Józef Walusiak.

W tym też roku trwały prace przy budowie zakrystii, oraz rozpoczęto gromadzić materiały do budowy kościoła /kaplicy w Kalnej. 
Niestety ze względu na brak źródeł i bardzo ubogą dokumentacje z lat 1988 – 1994 nie udało się rzetelnie opisać wydarzeń dziejących się na terenie parafii. Z tego powodu, autor przytacza tylko fragmentaryczne informacje, które na pewno wymagają dalszego opracowania i sprawdzenia.
20 sierpnia 1988 roku z parafii odchodzi ks. Krzysztof Gardyna, który przechodzi na parafie w Lipnicy Wielkiej. Natomiast na jego miejsce przychodzi ks. Stanisław Wilkołak. W tym też roku zakończono budowę nowej zakrystii.
W 1989 roku odbyła się wizytacja biskupia, którą przeprowadził 23 kwietnia ks. bp Jan Szkodzoń. Z jej akt dowiadujemy się, że w Godziszce w roku poprzednim 60 osób przystąpiło do pierwszej komunii świętej, udzielono 46 chrztów, zawarto 28 małżeństw, a zmarło 25 osób. Parafie zamieszkuje 3 innowierców.
19 sierpnia 1990 roku Ks. Stanisław Wilkołak, tutejszy wikary, zostaje przeniesiony do Wieprza, a na jego miejsce przychodzi ks. Marian Mazurek.

W parafii zostaje zainicjowany zwyczaj odbywania przyjęć weselnych, na których nie podaje się alkoholu.
    W maju 1992 roku święcenia kapłańskie przyjmuję ks. Grzegorz Gruszecki.



W marcu 1994 roku wizytacje parafii przeprowadza ks. bp Janusz Zimniak. W protokole powizytacyjnym czytamy między innymi: „Ożywione życie religijne wiernych zaowocowało wydaniem przez parafię 12 kapłanów.
W 1994 roku z parafii  odchodzi ks. Franciszek Janczy, który przechodzi na placówkę do Jawiszowic. Warto przy tej postaci zatrzymać się na dłuższą chwilę.  Dla większości dorosłych mieszkańców Godziszki, pozostał on barwną postacią. Parafianie wspominają jego kazania, mocne słowa i czasem cięty dowcip. Był powszechnie lubiany, a jego pochylona sylwetka, gdy jechał na motocyklu do punktu katechetycznego lub szkoły była powszechnie rozpoznawalna. Często, duża wada wzroku płatała mu figla, z czego bardzo cieszyła się młodzież szkolna. Jednak największy szacunek zjednywał sobie tym, że był zawsze sobą i chociaż, niektórzy narzekali na jego trudny charakter, to wiedzieli, że zawsze mówił dokładnie to, co myśli… prosto z mostu, to w sytuacjach trudnych bywało nieprzyjemne, ale równocześnie miał on serce na dłoni i nie potrafił nikomu potrzebującemu odmówić. Bóg sprawił,  że dane mi było z nim współpracować przez dobre kilka lat, co uznaje za zaszczyt.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że ks. Franciszek przez wiele lat był powiernikiem i duchowym opiekunem działaczy opozycyjnych z lat 80 XX wieku. Najpierw w Nowej Hucie w Mistrzejowicach, a później podziemnej solidarności na Podbeskidziu, działając przy kościele w Białej. – wspomagałem ten ruch swą posługą kapłańską, między innymi spowiadałem związkowców w sali „Bewelan” podczas pamiętnego strajku generalnego w styczniu i lutym 1981 roku. Byłem, można tak to nazwać – wiernym kibicem i sympatykiem, ale faktycznie niezaangażowanym. I tak by pewnie pozostało, gdyby nie władze, które ogłosiły stan wojenny- wspomina ks. Franciszek Janczy. Doznał on wielu upokorzeń i ciągłego nękania od pracowników Służby Bezpieczeństwa, którzy nie mogli znieść jego nieprzejednanej postawy.  Na miejsce ks. Janczego tuż przed odpustem parafialnym przychodzi ks. Andrzej Wolny pochodzący z Siemianowic Śląskich, w tym czasie parafia liczy razem z Kalną 2800 wiernych.

poniedziałek, 2 marca 2020

Kalendarium gminy Bestwina cz. 4




1833



Pierwsza informacja prasowa dotycząca Kaniowa również dotyczy finansów. 7 lutego 1833 r. ogłoszono licytację majątku niejakiego Izaak Barbera mieszkającego w posesji pod numerem 9. Majątek został wyceniony na 1308 fl. 20 Kr. Nieruchomość składała się z przestronnego pokoju w pełni wyposażonego z otwartą kuchnią. Z domu jest przejście większe do stajni i mniejsze do piwnicy, która ma kamienne ściany. Domostwo ma wóz i stodołę. Właściciel ma prawo do wstępnego przygotowania i demontażu elementów posesji, która ma pola i ogród. W przypadku nieprawidłowej licytacji ustalono daty następnych spotkań: 7 marca, 10 kwietnia i 10 maja. Podczas trzeciego spotkania części gospodarstwa będą sprzedawane pod wartościach szacunkowych. Kupujący, aby uczestniczyć muszą wpłacić vadium w wysokości od 10 do 100 guldenów.

1834

Nagrodę za „podźwignięcia hodowli koni i bydła” otrzymał Antoni Niemczyk z Janowic. Nagrodzono go za źrebaka 12 dukatami.
W sierpniu ogłoszono wyniki „aserunku”, czyli poboru do wojska. Poborowi uznani za zdolnych do odbycia służby wojskowej na badaniu 11 sierpnia 1834 r. mieli czas do 5 września odwołać się od postanowień komisji uzupełnień. W kamasze powołani zostali:
z Bestwiny: Jakub Adamaszek (zamieszkały pod numerem 10), Jakub Witoszek (nr 37), Antoni Witoszek (nr 37), Michał Peterko (nr 63), Ignacy Eflaindek (nr 65), Jan Pustelnik (nr 171), Jakub Jonkisz (nr 50), Michał Koft (nr 50).
z Bestwinki: Jakub Friedner (nr 69), Montek Pietrzyk (nr 86), Antoni Pietrzyk (nr 86).
z Janowic: Kazimierz Noga (nr 84).
z Kaniowa Starego: Tomasz Protacki (nr 10), Antoni Kaganiec (nr 49), Jan Kłoda (nr 115), Józef Efandus (nr 75), Jan Kuśka (nr 55).
z Kaniowa Dankowskiego: Dawid Berger (nr 9), Andrzej Kosmaty (nr 13).