poniedziałek, 12 stycznia 2026

Bielsko i Biała 75 lat razem - cz. 2

 

Bielsko i Biała stały się jednym miastem po decyzji, która zapadła w Warszawie. Ojcami chrzestnymi połączenia zostali prezydent Rzeczypospolitej Bolesław Bierut i prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz.





87. posiedzenie Sejmu Ustawodawczego RP, które odbyło się 30 grudnia 1950 roku, zasadniczo zmieniło sytuację dwóch ośrodków miejskich na południu Polski - Bielska i Białej. Na posiedzeniu tym, prowadzonym przez wicemarszałka Barcikowskiego, przyjęto prowizorium budżetowe na rok przyszły oraz dokonano formalnego włączenia Białej do województwa katowickiego. 

Prasa relacjonowała: Poseł Dąbrowicz (PZPR) złożył sprawozdanie Komisji Prawniczej i Regulaminowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie granic województwa krakowskiego i katowickiego. Mówca podkreślił, że dotychczasowe granice tych województw oddzielały miasta Bielsko i Biała, które stanowią jeden organizm miejski i są związane gospodarczo z Katowicami i zagłębiem węglowym Śląska. Projektowana obecnie ustawa usuwa ten stan rzeczy, włączając miasto Biała do woj. katowickiego. W drugim i trzecim czytaniu Izba uchwaliła ustawę jednomyślnie. 

Stosowne rozporządzenie dotyczące wprowadzenia uchwały i zmian administracyjnych w regionie podpisali prezydent Bolesław Bierut i prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz. Nie dotyczyły one tylko Bielska i Białej, ale i gmin Biała, Bestwina, Bystra-Wilkowice oraz Szczyrk, które również zostały włączone do powiatu bielskiego i województwa katowickiego. 

O tym wydarzeniu, jakże ważnym dla Podbeskidzia, na próżno jednak szukać informacji w gazetach centralnych i lokalnych. W tym samym bowiem czasie Rada Ministrów podjęła decyzję, która odwróciła uwagę od uchwały sejmowej. Tym hitem była obniżka cen niektórych artykułów pierwszej potrzeby. Ze względu na obniżkę kosztów własnych produktów i dalszego ograniczenia elementów kapitalistycznych od 1 stycznia 1951 roku ceny mięsa wieprzowego spadły o 10%, mydła do prania o 10%, żarówek o 20%, a szkła okiennego aż o 37%!



Zjednoczeniowe jaskółki

Pierwszy duży artykuł o zjednoczeniu Bielska i Białej pojawił się w Trybunie Robotniczej 5 stycznia. Utrzymany był w podniosłym nastroju i podkreślał, że zjednoczenie kończy ponad 30-letni spór o to, czy związek dwóch miast ma administracyjnie należeć do województwa krakowskiego czy katowickiego. Był opatrzony wymownym podtytułem: Zmiany terytorialne w związku z przyłączeniem Białej do Bielska. Warto zwrócić na niego uwagę, bowiem powtarzane w nim często słowo przyłączenie - a nie połączenie - drażniło Bialan, którzy czuli się przedmiotem, a nie podmiotem tych wydarzeń. Efektem są słowne przepychanki i nieliczne protesty...

Publicysta pisał: Miasto Biała liczy około 26.000 mieszkańców, zatem wraz z Bielskiem stanowi ono jedno miasto ponad 60-tysięczne. Ogółem do województwa katowickiego przyłączone zostaje około 70.000 ludności. Wszystkie przyłączone miejscowości są organicznie związane z Bielskiem, obsługiwane przez miejską komunikację samochodową z Bielska i w przyszłości - prawem normalnego rozwoju - stanowić z nim będą jedno miasto – wielkie Bielsko

Piszący pewnie nie zdawał sobie sprawy, że tym ostatnim zdaniem wkłada kij w mrowisko, podnosi emocje i rozpala lokalne animozje. 



Zjednoczenie tuż, tuż, a wskazówek nie ma... 

12 stycznia 1951 roku Trybuna Robotnicza donosiła z lekkim niepokojem: Prezydia MRN obu miast w oczekiwaniu instrukcji władz nadrzędnych dokonały szeregu prac przygotowawczych

W obszernym artykule podsumowano prace przy organizacji uroczystości połączenia. Korespondent gazety apelował, by odpowiednie wskazówki dla miejscowych władz spłynęły jak najszybciej z Warszawy. 

Decyzja ta winna być możliwie krótkim czasie zrealizowana w terenie przez dokonanie odpowiednich zabiegów natury gospodarczej i administracyjnej. Jak wynika z informacji uzyskanych od władz miejscowych, zagadnienie to czeka jeszcze swojego rozwiązania - podkreślał korespondent i w drugiej połowie artykułu chwalił: W pracach przygotowawczych nie zaniedbano również kwestii kadr administracyjnych. Prezydia obu Rad Narodowych porozumiały się co do tego, ażeby zapewnić udział w administrowaniu zjednoczonym miastem najlepszych i wypróbowanych pracowników miasta Białej i Bielska. 

Biała daje poważny wkład w zakresie gospodarczym. Zwraca uwagę fakt istnienia tutaj Miejskiego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego, posiadającego dobre kadry techniczne, obok nieco słabszego wyposażenia. Dzięki dokonanemu już połączeniu z bielskim przedsiębiorstwem Remontowo-Budowlanym stworzona została poważna jednostka gospodarcza. Do wkładu ze strony Białej, który pozytywnie wpłynie na poprawę komunalnych warunków bytu świata pracy, należy fakt zorganizowania przez bialski Zarząd Nieruchomości Miejskich komitetów blokowych. Zadaniem tych komitetów jest regulowanie wszelkich opłat i załatwianie sporów między lokatorami. Za przykładem Białej powstaną takie komitety w Bielsku w I kwartale br.

Po tych kilku pozytywnych zdaniach w kierunku Białej, redaktor powrócił do tradycyjnego tonu płynącego z Katowic:

W r. 1950 (jeszcze przed oficjalnym połączeniem miast) szereg instytucji miejskich przejął w swoim zakresie opiekę nad Białą. Miejski Handel Detaliczny, zorganizowany w Bielsku, od maja 1950 r. pracuje także dla Białej, Zakład Oczyszczania Miasta przejął opiekę nad czystością Białej w dniu 1.12.1950 r. Gazownia bielska — podobnie jak i Zakłady Wodociągowe — od dawna zaopatrują również Białą. (…) 

W przyszłym tygodniu odbędzie się w Komitecie Miejskim PZPR w Bielsku specjalna narada aktywu gospodarczego, celem rozważenia sposobu skoordynowania pracy bielsko-bialskiego przemysłu wełnianego i metalowego. Na konferencji tej wyznaczone zostaną dla przedsiębiorstw przemysłowych nowe drogi wspólnej walki o wykonanie ważnych zadań Planu Sześcioletniego.

Akcja połączeniowa ujawniła szereg zagadnień, które muszą być w najbliższym czasie rozwiązane, i tak palącym jest: zadanie zaopatrzenia miasta w wodę, rozwiązanie zagadnienia kanalizacji, wykończenie w Białej pracy nad siecią elektryczną, remont nawierzchni dróg, które w Białej znajdują się w opłakanym stanie, ukończenie budowy gmachu Szkoły Podstawowej w Białej przy ul. Limanowskiego, pomoc dla bialskiego Ośrodka Zdrowia w Rynku, który znajduje się w trakcie przebudowy, uregulowanie kwestii bezpieczeństwa, ruchu na ulicy Zwycięstwa. I wiele jeszcze innych pilnych spraw.

Symbolicznym aktem, przygotowywanym przez władze miejskie Bielska i Białej na dzień oficjalnego połączenia miast, jest ukończenie budowy 2 mostów na rzece Białej przy ul. Leszczyńskiej i ul. Mostowej, które mają być oddane do użytku mieszkańców w czasie samej uroczystości.



Sprawa połączenia miast z każdym dniem nabierała tempa oraz znaczenia politycznego. Lokalne władze zwijały się jak w ukropie, czując na sobie wnikliwe spojrzenie władz zwierzchnich. Tym bardziej, że w sprawy zaangażował się osobiście tow. Ziętek i to on 13 stycznia po raz kolejny dokonał lustracji przygotowań wspólnie z sekretarzem Prezydium WRN Babczykiem i delegacją komitetu wojewódzkiego PZPR. Wizytujący ocenili stan przygotowań jako zadawalający i z satysfakcją przyjęli informacje, że oba zapowiadane mosty będą gotowe na oficjalne otwarcie. 


Cdn….

czwartek, 8 stycznia 2026

Porterówka Debiutem roku

 Browar Miejski na stałe wpisał się w krajobraz Bielska-Białej. Jego produkty rozsławiają nasze miasto, zdobywając różne wyróżnienia i nagrody. Ostatnio branża alkoholowa doceniła najnowszy wyrób BM - Porterówka 35% otrzymała Medal Debiut roku w kategorii likier piwny. 



Branża spirytusowa po raz kolejny poddawała ocenie najciekawsze polskie produkty roku 2025 – wódki, likiery, nalewki, okowity, whisky, rumy, giny. Pod uwagę branych było 551 różnych alkoholi. Jak informuje portal spirit.com.pl, Medalem Debiut roku honorujemy to, co innowacyjne, wyjątkowe i najwyższej jakości w swojej kategorii. 

Medal w kategorii likier piwny otrzymała Porterówka 35% - wyrób Browaru Miejskiego w Bielsko-Białej. W opisie produktu czytamy: Połączenie własnej piwowicy, piwa porter, leżakowane z dodatkiem miodu, cukru trzcinowego, rodzynek, wanilii i ziaren kawy. Bardzo przyjemny deserowy, bakaliowy aromat, z nutami czekolady, kakao, kawy. W smaku i słodycz słodu oraz miodu, i goryczka, świetnie zbalansowana, dużo piwnych nut. Finisz bardzo długi i intensywnie chmielony, jeszcze zielone koszyczki chmielu, miód spadziowy, nuty leśnego igliwia, słodycz rodzynek, ale takich jeszcze nie wysuszonych, tokajskiego wina, a potem wraca goryczka piwna, chmieli lekko, kawa na samym końcu. Wybitna porterówka.



Warto przypomnieć, że wyrobów Browaru Miejskiego można skosztować w Restauracji Browar Miejski, zlokalizowanej na Starówce w odrestaurowanej, zabytkowej kamienicy, przy ulicy o dużych tradycjach piwowarskich. 

W wystroju lokalu zawarte są elementy historii bielskiego browarnictwa. To miejsce, które łączy w sobie cechy zakładu piwowarskiego z lokalem gastronomicznym wplecione w klimat i historię miasta. Klienci mogą tutaj nie tylko zobaczyć cały proces produkcji piwa Bielitzer, począwszy od warzenia słodu w efektownej, pokrytej miedzią kadzi warzelnej, aż po fermentację i leżakowanie, ale również delektować się smakiem świeżego piwa, podawanego do serwowanych przez kucharza regionalnych potraw.


środa, 7 stycznia 2026

Bielsko i Biała 75 lat razem - cz. 1

 






W tym roku mija 75 lat od momentu połączenia Bielska i Białej w jeden organizm miejski. Z okazji rocznicy przypomnimy Czytelnikom, jak do tego doszło i jak wyglądał pierwszy rok wspólnego funkcjonowania. Dziś pierwszy tekst z tego cyklu. 



Zanim się połączyły 

W 2026 roku Bielsko-Biała obchodzi jubileusz 75 lat istnienia, jednak wspólnej historii oba miasta mają znacznie więcej. Przykładem są konkretne inicjatywy, podjęte jeszcze pod koniec XIX wieku. 9 sierpnia 1864 roku powstała Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr czyli Bielsko-Bialska Ochotnicza Straż Pożarna. Od 1 lutego 1897 roku działała Bielsko-Bialska Spółka Elektryczna i Kolejowa (Bielitz-Bialaer Elektctricitas und Eisenbanhn Gesellschaft). Kiedy do tych dwóch inicjatyw dodamy wspólne budowanie teatru w Bielsku czy też prace Maxa Fabianiego nad wspólną wizją przestrzenną obu miast, dostrzegamy oddolny, naturalny ruch ku zjednoczeniu. Przeciw niemy tak naprawdę od zawsze stała tylko i aż... polityka. 


Dawno i nie tak dawno temu... 

Bielsko i Białą od zawsze rozdzielała nie tylko mała rzeka Biała, lecz także całe wieki oddzielnego rozwoju. W XVIII wieku Biała należała do Rzeczypospolitej i dopiero co uzyskała prawa miejskie, zaś Bielsko – cieszące się prawami miejskimi od średniowiecza -  już od wielu lat leżało w granicach monarchii habsburskiej. Po pierwszym rozbiorze oba miasta znalazły się co prawda w jednym państwie, ale Bielsko było częścią Śląska, a Biała - Galicji. 

Po I wojnie światowej oba miasta weszły w skład odrodzonej Polski, jednak granica na Białej wciąż obowiązywała - Bielsko znalazło się w autonomicznym województwie śląskim, a Biała weszła w skład województwa krakowskiego. Takie uwarunkowania administracyjne bardzo utrudniały wspólne działanie. Budowanie mostów, wodociągów czy też elektryfikacja miast wymagała wielu uzgodnień nie tylko na poziomie miast, ale i województw, co bardzo wydłużało proces decyzyjny. Przeglądając jednak opisy sesji Rady Miejskiej w Bielsku, odnosi się nieodparte wrażenie, że połączenie było tylko kwestią czasu. 

I tak na grudniowej sesji w 1936 roku radni Bielska postanowili odnowić i rozbudować gmach bielskiego ratusza za sumę prawie 70.000 zł. Co ciekawe, podczas dyskusji pojawił się argument, aby z tym poczekać, gdyż już niedługo nastąpi połączenie z gminą Biała – część urzędu przejdzie do ratusza w Białej i będzie wiadomo, dla kogo będą potrzebne nowe pomieszczenia. 

Temat wrócił w 1938 roku. Magistrat w Bielsku po raz kolejny wrócił do pomysłu rozbudowy swojej siedziby. Przy tej okazji radny Matusiak zapytał, czy to jest celowe, gdy coraz częściej mówi się o połączeniu z Białą. W odpowiedzi przewodniczący wyjaśnił, że rozbudowa to wymóg dnia dzisiejszego, a plany połączenia miast, jak pisała Schlesische Zeitung, to wybryk megalomani, który powtarza się już od 5 lat. 

Chwilowy kres istnieniu dwóch miast przyniosła II wojna światowa. Okupanci hitlerowscy z dwumiasta stworzyli jeden ośrodek miejski. Tak połączone miasto przetrwało do 1945 roku. Po wojnie wrócono do rozwiązań z II Rzeczpospolitej. Bielsko stało się częścią województwa śląsko-dąbrowskiego, które później przemianowano na katowickie, a Biała tradycyjnie wróciła pod Kraków. 



Pierwsze jaskółki zjednoczenia

Pierwszą powojenną próbę zjednoczenia podjęto już we wrześniu 1945 roku. O ile sam pomysł nie budził już tak wielu emocji, to ostre konflikty i protesty wywołała późniejsza przynależność Bielska-Białej. 

Temat wywołali radni z Bielska, którzy chcieli powiększyć swoje miasto o sąsiednie wioski i Białą. W odpowiedzi na to 17 września 1945 roku przewodniczący Wydziału Powiatowego w Białej starosta Hojnacki napisał do Powiatowej Rady Związków Zawodowych w Bielsku o intencyjnej uchwale zjednoczeniowej podjętej przez Miejską Radę Narodową w Białej 22 sierpnia, a przez Powiatową Radę Narodową w Białej 31 sierpnia. 

połączyć miasto Biała z miastem bielskim w jedno miasto wydzielone, przyłączając do niego z terenu powiatu bialskiego gromadę Straconkę, Mikuszowice, cześć Komorowic i Hałcnowa, z tem, że z terenu powiatu bielskiego będą przyłączone zgodnie z projektem miasta Bielska gminy: Stare Bielsko, Kamienica, Mikuszowice oraz część Komorowic Śl. Z zastrzeżeniem, że nastąpi to dopiero po połączeniu powiatu bialskiego z powiatem bielskim i włączenia w ten sposób utworzonego powiatu w Województwo Krakowskie. Połączenie miast i rozszerzenie ich jest ściśle związane z utworzeniem nowego powiatu z terenu powiatu bialskiego i bielskiego, którego siedziba będzie centralnie położona, a nie, jak to ma miejsce dzisiaj, w obu powiatach na granicy powiatu

Szczególnie mocną stroną w tym sporze na początku byli Bialanie, którzy przy pomocy działających jeszcze wtedy stronnictw i partii politycznych - rządowych i opozycyjnych - forsowali przedstawioną powyżej wizję Bielska-Białej w obrębie województwa krakowskiego.

Wszystko wskazuje na to, że starania Bialan nabrały realnych kształtów na początku 1946 roku. W tej sytuacji radni Powiatowej i Miejskiej Rady Narodowej w Bielsku zebrali się 29 marca 1945 na posiedzeniu poufnym, aby zablokować koncepcje Bialan i zrealizować własne - czyli doprowadzić do połączenia i wcielenia powiatów do województwa śląsko-dąbrowskiego. Jednomyślnie podjęli uchwałę w tej sprawie i zwrócili się o pomoc do Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach.

Warto zwrócić uwagę na pierwsze dwa akapity tego dokumentu - pojawia się tam nieprawdziwa narracja historyczna, która później przez lata była bezrefleksyjnie powtarzana: 

Miasto Bielsko i Biała z szerokim zapleczem, stanowią od czasów historycznych jedną całość (!!! - JK). Dopiero polityczny rozdział Śląska i przyłączenie miasta Białej do Galicji, a Bielska do ziemi Cieszyńskiej, dla ściślejszego związania z Koroną Austryjacka, przyczyniły się do rozdziału tych ziem. Motywem dla rozdziału były tylko względy polityczne. Element niemiecki, skupiony niegdyś silnie na terenie Bielska, pragnął stworzyć dla siebie lepsze warunki bytu i uzyskał je także przez wyłączenie miasta z powiatowego związku samorządowego. Element niemiecki odpłynął już dzisiaj całkowicie. 

Także pod względem etnograficznym, ludności powiatu bielskiego i bialskiego stanowi jedną całość. Te same stroje i obyczaje, ta sam gwara, a i w pieśni ludowej te same spotykane melodie. Dopiero za Sołą, spotykamy inny typ człowieka, który w życiu codziennym i kulturze ludowej, czerpał ze środowiska krakowskiego

Praktycznie każde zdanie cytowanego fragmentu zawiera daleko idące uproszczenia, by nie powiedzieć fałsz. Zadziwia, że nikt z 42 obecnych na spotkaniu radnych nie zaprotestował, gdy twierdzono, że Bielsko i Biała od zawsze historycznie były razem, choć przecież przez całe wieki były częściami innych krajów. Nikt nie chciał zauważyć, widocznych nawet dzisiaj, różnic (etnograficznych, gwarowych itp.), a informacja, że w Bielsku nie ma już Niemców, wprawia w zaskoczenie, by nie powiedzieć – osłupienie. 

Bialanie, zaskoczeni taką argumentacją, jak i stwierdzeniem, że mieszkańcy Białej i okolicy chcą na Śląsk, zaprotestowali. Zwłaszcza, że uzyskali już pozytywną uchwałę Komisji Administracyjnej, aby połączone miasto z okolicą włączyć do województwa krakowskiego. 



Uchwalona na wiecu, odbytym w Białej Krakowskiej w dniu 24.04.1946r. w obecności 2.200 uczestników i przedstawicielami wszystkich ugrupowań politycznych, zrzeszeń gospodarczych, organizacji społecznych i młodzieżowych, oraz przedstawicieli robotników fabrycznych i społeczeństwa z terenu miasta Biała i okolicy. 

Zebrani na wiecu protestują kategorycznie przeciwko rozdarciu powiatu Bialskiego na dwie części, przyłączenia części powiatu Bialskiego do powiatu Bielskiego i włączenia do Województwa Śląskiego. Zebrani domagają się wykonania uchwały Komisji Administracji włączającej do obszaru Woj. Krakowskiego z Woj. Śląskiego powiat Bielski z wyjątkiem jednej gminy miejskiej i 9 –ciu gmin wiejskich, które włącza się do powiatu Cieszyńskiego.

Z obszaru powiatu Bialskiego i Bielskiego tworzy się jeden powiat Bialski, a gminy miejskie Białą i Bielsko łączy się w jedną gminą miejską stanowiącą siedzibę powiatu Bialsko Bielskiego.

Podział powiatu Bialskiego i włączenie go do Woj. Śląskiego nie odpowiada wymogom gospodarczym, kulturowym i narodowym.

Twierdzenie, że mieszkańcy miasta Białej i okolicy domagają się przyłączenia miasta Białej i powiatu do Śląska jest fałszem czego dowodem jest niniejsza rezolucja. 

Pismo podpisali w imieniu komitetu organizacyjnego Rudolf Klimczak, powiatowy kierownik PPS, oraz Edward Faber, członek Stowarzyszenia Demokratycznego.  

Aby zablokować wykonanie uchwały Komisji Administracyjnej na którą powoływali się Bialanie, przedstawiciele Bielska rozpoczęli kontratak. 3 czerwca 1946 r. Jan Wiesner w imieniu całego prezydium Miejskiej Rady Narodowej wysyła memorandum na temat połączenia miast i włączenia Bielska-Białej do ziemi śląskiej do Ministerstwa Przemysłu i do Polskiego Radia.

Do akcji włączały się instytucje z Katowic, m.in. Izba Przemysłowo-Handlowa w Katowicach pisała w tej sprawie do Ministerstw: Aprowizacji, Administracji Publicznej, Przemysłu: 

Z chwilą wkroczenia Wojsk Radzieckich wyjechało blisko 2/3 ludności miasta Bielska, a reszta niemców została wysiedlona w sierpniu ub.r do Niemiec. Miejsca niemców zajęli Polacy z Warszawy oraz repatrianci. Warsztaty pracy i kierownictwo zakładów znajdują się wyłącznie w rękach polskich. Zastrzeżenia więc przeciwko połączeniu obu miast na tym odcinku całkowicie odpadają. (pisownia oryginalna).

Sprawa niemieckości Bielska była wówczas niezwykle istotna. Bialanie również użyli tego argumentu, dowodząc w 6-stronicowym moratorium, że związek z Krakowem pozwoli ograniczyć germańskie wpływy, które płyną z ciągle jeszcze niemieckiego Bielska: 

Prawie 70 procent mieszkańców powiatu bielskiego już w 1943 r. opowiedziało się za niemcami, w następnych latach procent ten znacznie się podniósł. Jeśliby ktoś po przejrzeniu tych liczb wzbraniał się nazwać jeszcze powiat bielski terenem zagrożonym, to przyznać musi, że jest on obszarem chwiejnym, niezdecydowanym i potrzebującym oparcia o źródło żywe, czyste, z którego czerpać będzie mógł nowe soki życia narodowego. Takim źródłem dla powiatu bielskiego może być Kraków, starodawna stolica Polski, nieskażona żadnymi naleciałościami niemieckimi, miasto relikwii narodowych o zdecydowanie polskim charakterze.

Po takim ideologiczno-narodowym uderzeniu tzw. strona śląska, w tym czasie słabsza, uznała, że jeszcze nie przyszedł czas na rozstrzygnięcie kwestii przynależności wojewódzkiej Bielska-Białej. Przed władzami komunistycznymi stały wówczas ważniejsze zadania - zwalczanie opozycji partyjnej, przeprowadzenie referendum i wyborów oraz walka z podziemiem niepodległościowym. 


Właściwy moment 



Do sprawy powrócono w 1949 roku, przy okazji opracowywania nowego podziału administracyjnego kraju. 14 marca 1949 roku Minister Administracji Publicznej poinformował o wyłączeniu z województwa śląskiego powiatów bielskiego miejskiego i ziemskiego oraz cieszyńskiego i włączenie ich do województwa krakowskiego. Minister poprosił o ustosunkowanie się do tej decyzji. To był prawdziwy szok dla rzeczników strony śląskiej. 18 marca wojewoda śląski Jerzy Ziętek rozpoczął na tyle skuteczną kontrofensywę, że decyzja ministra zawisła w powietrzu, a później o niej zapomniano.



Dogodny moment przyszedł na początku lat 50. Wtedy to władza ludowa przejęła pełnię kontroli nad wszystkimi instytucjami w państwie. Rozpoczął się okres tzw. stalinowskich porządków, co oznaczało w praktyce, że decyzje partyjnych gremiów nie były poddawane konsultacji społecznej, lecz odgórnie wdrażane w życie. Ważnym elementem tej układanki był również element walki regionalnych elit partyjnych o wpływy. O ile w 1946 r. to wawelskie środowiska były mocne, o tyle w roku 1950 lepsze wejścia w Warszawie miała grupa śląska z wojewodą pułkownikiem Jerzy Ziętkiem. 


Cdn…