poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Hotel President powraca

 



Na mapę turystyczną Bielska‑Białej powraca historyczny Hotel President. Ten luksusowy obiekt powstał w ostatniej dekadzie XIX wieku, nosił wówczas nazwę Kaiserhof (cesarski dwór). Funkcje hotelowe pełnił przez ponad sto lat, od kwietnia tego roku zaprasza ponownie w swoje progi.


 



Obecnie ten czterogwiazdkowy obiekt oferuje 39 komfortowych pokoi, w tym dwa przestronne apartamenty. Każdy z nich został urządzony indywidualnie, z zachowaniem niepowtarzalnego charakteru miejsca. Wrażenie robią także imponująca klatka schodowa oraz zabytkowa winda.



Ważną częścią obiektu jest restauracja, otwarta codziennie do godziny 22.00 (również dla gości z zewnątrz). W jej menu znajdują się dania kuchni polskiej, bogaty wybór napojów: win, herbat, kawy oraz autorskie desery. Wakacyjną ofertę uzupełniają rzemieślnicze lody.


 



– Z okien hotelu rozciągają się widoki na Beskidy, Zamek Sułkowskich, reprezentacyjną ulicę 3 Maja oraz zabytkowe bielskie kamienice. Wysokie i szerokie korytarze, zabytkowa winda, historyczne mury i starannie dobrane wyposażenie sprawiają, że obecność w Hotelu President przywołuje klimat dawnych europejskich hoteli, często porównywany do atmosfery Wiednia – przedstawia zalety hotelu jego dyrektorka Anna Korpanty. – Hotel President dziś stawia na kameralność, wysoką jakość oraz indywidualne podejście do każdego gościa. To odpowiednie miejsce zarówno dla miłośników kultury i sztuki, artystów, jak i osób, które chcą połączyć miejski wypoczynek z bliskością Beskidów. Dodatkowym atutem jest nowoczesna strefa relaksu z sauną oraz salą fitness – dodaje.


 



Obiekt rozwija również ofertę dla biznesu, przygotowując sale i przestrzenie do organizacji konferencji, spotkań oraz bankietów. Ponownie otwarty Hotel President wyróżnia się na tle dużych, nowoczesnych obiektów, oferując coś, czego nie da się stworzyć od podstaw – autentyczną atmosferę miejsca z duszą i ponad stuletnią historią. W następnych etapach hotel będzie udostępniał kolejne przestrzenie, które dzisiaj nie są jeszcze dostępne dla odwiedzających. Kierownictwo podkreśla, że przykłada dużą wagę do tradycji oraz historii i zamierza w swojej ofercie nawiązywać do lokalnych dziejów oraz szczytnego miana małego Wiednia.


 



Warto przypomnieć, że historia obiektu rozpoczyna się na przełomie lat 1892/1893. Kaiserhof, czyli Cesarski Dwów – bo tak brzmiała jego pierwotna nazwa – został wzniesiony według projektu słynnego bielskiego budowniczego Karola Korna. Luksusowy hotel w pobliżu dawnego traktu z Wiednia do Krakowa, przy drodze zwanej cesarką, nazwano na cześć Franciszka Józefa I. Przyjmuje się, że nazwę na Prezydent zmieniono w 1922 roku, aby uczcić pamięć pierwszego prezydenta odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej, Gabriela Narutowicza. Jednak część historyków sugeruje, że zmiana dokonała się wcześniej i była związana z prezydentem USA Thomasem Woodrowem Wilsonem, który 8 stycznia 1918 roku ogłosił konieczność powstania niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza.


Cesarski hotel stanął nad tunelem oddanej do użytku w 1878 roku linii kolejowej do Żywca, na głębokich, liczących 12 metrów fundamentach. Posiadał luksusową restaurację, jego obszerne sale wynajmowały na swoje wiece, spotkania czy jubileusze różne organizacje społeczno‑polityczne. Organizowano tu wielkie bale i bankiety. To właśnie tutaj po raz pierwszy w Bielsku wyświetlano filmy.


 


W jednej z reklam z początku XX wieku czytamy: Hotel I klasy, całkowicie nowo urządzony, 5 minut od dworca kolejowego, omnibus przy każdym pociągu, 50 pokoi i salonów od 2 koron wzwyż, oświetlenie elektryczne, centralne ogrzewanie, łaźnie (wanny), powozy na miejscu, kawiarnia, 3 bilardy, restauracja z elegancką salą jadalną, restauracja ogrodowa, wyśmienita kuchnia. Wina węgierskie, Ueszmélyer, własnej produkcji oraz Moorer, austriackie i zagraniczne, świeże oryginalne piwo pilzneńskie z beczki (Pilsner Urquell). Uprzejma obsługa. Szczególnie polecany dla podróżujących w interesach. Wyszynk, niskie ceny, telefon nr 205.


 


Teraz, po kilku latach przerwy, hotel na nowo gości w swoich zabytkowych murach odwiedzających stolicę Podbeskidzia.

środa, 29 lipca 2026

Remiza z historią w tle

 Budynek bialskiej remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w dawnej Białej ma już 135 lat.


30 czerwca 1891 roku otwarto budynek remizy strażackiej w Białej. Warto podkreślić, że była to druga remiza po bielskiej, a straż (Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr) jako organizacja funkcjonowała dla obu sąsiadujących miast.



– Był to okazały ceglany budynek projektu Karola Korna, wzniesiony przez jego firmę w 1890 roku. Kosztował miasto sumę 30 880 florenów, z czego część pokryto z pożyczki w lokalnej Kasie Oszczędności – informował śp. dr Jerzy Polak, największy znawca dziejów straży pożarnej w mieście.

Tak o tym wydarzeniu pisała ówczesna lokalna gazeta: Bielsko-Biała, 30 czerwca. Święto straży pożarnej, które zostało zorganizowane w niedzielę z okazji przekazania nowego budynku remizy w Białej, cieszyło się przy sprzyjającej pogodzie niezwykle liczną frekwencją. W kolumnie strażackiej znajdowały się również delegacje zamiejscowych straży pożarnych z Cieszyna, Starego Bielska, Szczakowej, Kęt, Kóz i Żywca. Po odśpiewaniu hymnu przez oba tutejsze towarzystwa śpiewacze, burmistrz Strzygowski przypomniał historię powstania budynku remizy, przekazał go do użytku ochotniczej straży pożarnej i zakończył tysiąckrotnym, entuzjastycznie przyjętym wiwatem na cześć Jego Wysokości Cesarza jako protektora i obrońcy wszystkich instytucji użyteczności publicznej. Towarzystwa śpiewacze zaintonowały następnie pieśń chóralną »Ojczyzno moja, moja Austrio«. Podczas gdy osobistości – wśród których znajdował się również burmistrz Hoffmann z Bielska – wraz z dowództwem straży pożarnej dokonywały obchodu pomieszczeń nowego budynku i podpisywano akt erekcyjny, kapela miejska przygrywała na dawnym Świńskim Placu, który teraz na cześć ochotniczej straży pożarnej nazwano »Placem Strażackim« [Feuerwehrplatz]. Po zakończeniu aktu przekazania, w którym ze strony straży pożarnej uczestniczył komendant Reiske, pochód świąteczny ruszył w kierunku Ogrodu Weicha. W tym ładnym lokalu ogrodowym, przy wielkim ścisku ludzi, bawiono się w niezwykle ożywionej atmosferze przy muzyce koncertowej i występach pieśniarskich obu towarzystw śpiewaczych aż do późnej nocy.



Dużą zaletą remizy była bliskość naturalnego cieku wodnego oraz fabryk włókienniczych w Białej i Lipniku. Jednak sąsiedztwo rzeki Białej co jakiś czas sprawiało strażakom spore problemy. W czasie powodzi woda całkowicie zalewała plac oraz samą strażnicę.



Kiedy przyjrzymy się bliżej drzwiom remizy, zauważymy tajemniczy napis na przylegającej ścianie. Czerwoną farbą zapisano tam datę 4 sierpnia 1915 roku i odkreślono ją grubą kreską. To historyczne oznaczenie jest świadectwem ogromnej powodzi, która dotknęła wtedy cały region. Strażacy zaznaczyli w ten sposób najwyższy poziom, do jakiego dotarła wielka woda.