poniedziałek, 7 września 2026

C. k. Państwowa Szkoła Przemysłowa - wrzesień 1893

 (C. k. Państwowa Szkoła Przemysłowa). Z właśnie wydanego, obszernego sprawozdania rocznego za rok szkolny 1892–93 dowiadujemy się, że ta tak szybko rozwijająca się zawodowa placówka dydaktyczna była w minionym roku szkolnym odwiedzana łącznie przez 913 uczniów. Z tej liczby przypadało:

I. na Wyższą Szkołę Przemysłową (wydział: a) mechaniczno-techniczny oraz b) chemiczno-techniczny) – 200 uczniów,

II. na szkoły mistrzowskie (dla: a) metalowców, b) młynarzy, c) tkaczy, d) farbiarzy) – 93 uczniów,

III. na kursy specjalne (dla: a) ślusarzy, b) palaczy kotłów i maszynistów, c) stolarzy budowlanych i meblowych, d) stolarzy modelowych, e) tkaczy, f) farbiarzy i apreterów, g) hafciarek) – 155 uczniów,

IV. na wydział handlowy – 102 uczniów,

V. na przemysłową szkołę uzupełniającą (dokształcającą) – 364 uczniów.

Pod względem języka ojczystego (narodowości) szkoła liczyła: 617 Niemców, 279 Polaków, 15 Czechów, 1 Węgra i 2 uczniów innej narodowości. Pod względem wyznania religijnego było to: 535 katolików, 238 ewangelików, 139 izraelitów (żydów) oraz 2 grekokatolików.

Wyniki 745 uczniów, którzy pozostali w szkole do końca roku szkolnego, przedstawiają się nader pomyślnie: 112 otrzymało świadectwo klasy I z wyróżnieniem, 466 świadectwo klasy I, co oznacza, że wymagania spełniło 78% uczniów; podczas gdy tylko 16% nie spełniło wymagań, a 4 uczniów, tj. 6%, pozostało nieklasyfikowanych (nieegzaminowanych).

Fundusz stypendialny c. k. Państwowej Szkoły Przemysłowej w kwocie 3500 florenów (fl.) składa się łącznie z: zapomóg (stypendiów kieszonkowych) wypłacanych w ratach półrocznych po 10–30 fl. dla wszystkich uczniów, z 2 stypendiów państwowych po 150 fl. dla wybitnych uczniów przemysłowej szkoły uzupełniającej, z 5 stypendiów państwowych po 200 fl. dla uczniów wydziału farbiarskiego, z 5 stypendiów państwowych po 200 fl. dla uczniów wydziału mechaniczno-technicznego oraz z 2 stypendiów krajowych po 200 fl. dla uczniów wydziału farbiarskiego.

Grono pedagogiczne składa się, oprócz dyrektora, z 26 nauczycieli, a mianowicie: 2 kierowników wydziałów, 13 profesorów, 3 nauczycieli rzeczywistych.. .1 prowizorycznego nauczyciela, 3 zastępców (suplentów) i 4 asystentów, do czego dochodzi jeszcze 4 mistrzów rzemiosła (instruktorów zawodu) oraz 2 nauczycieli pomocniczych, dzięki czemu nauczanie (teoretyczne i praktyczne) prowadzone jest łącznie przez 36 osób. Spośród nich 3 pełni funkcję komisarza rządowego ds. inspekcji przemysłowych szkół dokształcających, jeden jest c. k. komisarzem ds. badania kotłów, a jeden zaprzysiężonym chemikiem sądowym.

Nadzwyczajna działalność kadry pedagogicznej c. k. Państwowej Szkoły Przemysłowej w Bielsku obejmuje, oprócz prac naukowych i publikacji w czasopismach branżowych, opracowywanie podręczników, wzorników i innych pomocy naukowych, a ponadto sporządzanie opinii rzeczoznawców oraz analiz technicznych. Temu ostatniemu celowi służy wyłącznie „chemiczna stacja badawcza c. k. Państwowej Szkoły Przemysłowej w Bielsku”, w której w ciągu minionego roku szkolnego wykonano 304 techniczno-analityczne badania dla osób prywatnych (a od początku istnienia stacji badawczej już 2676), a ponadto zrealizowano 430 analiz wody studziennej na zlecenie gminy miejskiej Bielsko.

Egzaminowi dojrzałości (maturze) pod przewodnictwem pana c. k. radcy rządowego, prof. dr.  von Bergera, poddało się 38 kandydatów, z których 34 uznano za dojrzałych (w tym 5 z wyróżnieniem), 3 otrzymało poprawkę na 2 miesiące, a 1 na rok.

Zapisy na rok szkolny 1893/94, który dla wszystkich wydziałów szkoły dziennej (wyższej szkoły przemysłowej i szkoły mistrzowskiej) rozpoczyna się 16 września, a dla kursów specjalnych, wydziału handlowego i przemysłowej szkoły dokształcającej 1 października, odbędą się w dniach od 10 do 14 września w kancelarii dyrekcji; przyjmowane będą jednak również zgłoszenia pisemne. (Opłata wpisowa wynosi 1 floren).

Czesne płatne z góry za półrocze wynosi dla wyższej szkoły przemysłowej 7 florenów, a dla szkoły mistrzowskiej 6 florenów za semestr. Ubodzy, a godni uczniowie są zwalniani z opłaty czesnego przez c. k. Rząd Krajowy na wniosek grona pedagogicznego. Osoba ubiegająca się o przyjęcie musi przedłożyć świadectwo z ostatnio ukończonej szkoły wraz z ustawową klauzulą odejścia, a ci, którzy uczyli się zawodu praktycznie (szkoła mistrzowska), muszą przedstawić również świadectwo z praktyki zawodowej. Ponadto rodzice lub ich zastępcy prawni są zobowiązani do osobistej obecności podczas wpisu.


czwartek, 3 września 2026

Górale z Żywiecczyzny parali się zbójnictwem nawet w XX wieku

 


Przyzwyczailiśmy się do tego, że zbójnicy i ich okrutne, a zarazem barwne życie na terenie Żywiecczyzny to okres staropolski, doskonale opisany przez wójta Andrzeja Komonieckiego. W dotychczasowej powszechnej świadomości królował pogląd, że kres temu procederowi przyniosły dopiero wojska cesarstwa Habsburgów, które trafiły tutaj po pierwszym rozbiorze Polski.O tym, że stawianie takiej tezy jest całkowicie błędne, przekonuje dr Andrzej Adam Majewski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. W „Roczniku Babiogórskim” z 2025 roku (tom 26) opublikował on artykuł pt. „Działalność band rabunkowych z Korbielowa na słowackiej Orawie od połowy XIX do połowy XX wieku w świetle przekazów ustnych”.

Zbójnicy z Korbielowa i okolic

„Korbielów i jego najbliższe okolice, podobnie jak cały Beskid Żywiecki, mają bogate tradycje zbójnictwa góralskiego. Stare legendy głoszą, że początki tego zjawiska społecznego w rejonie Korbielowa przypadają na drugą połowę XV wieku, kiedy u północno-wschodnich podnóży Pilska (1557 m n.p.m.) powstały pierwsze osady wołoskie. Ich mieszkańcy oprócz pasterstwa trudnili się także rozbojem” – rozpoczyna swój artykuł dr Andrzej Adam Majewski.

Historyk nie tylko przypomina najsłynniejszych górali parających się zbójnictwem przez wieki, ale przedstawia również nieznanych szerzej zbójników z przełomu XIX i XX wieku. Robi to z bibliograficzną precyzją i barwnym językiem, pisząc na przykład: „Silne piętno na życiu i postępowaniu Jana Majewskiego odcisnęła jego kochanka, Agnieszka Jędrzejas (1858–1926), córka Stanisława Krzesaka – kobieta odznaczająca się nieprzeciętną urodą, lecz złym charakterem”.

Jednak prawdziwą perełką jest opis życia i zbójnickiego rzemiosła niejakiego Karola Mrowca, zwanego „Mysiokiem”. Człowiek ten parał się rozbojem m.in. na terenie Czechosłowacji jeszcze po II wojnie światowej. Dopiero w latach 50. XX wieku wymiar sprawiedliwości dowiedział się o przestępczej działalności Mrowca i skazał go zaocznie na karę śmierci. Jeśli chcesz wiedzieć, jak to się stało, że „Mysiok” uciekł do USA, dlaczego wybierał się na wojnę w Wietnamie i jak zakończył swój niecny żywot, odsyłam do artykułu dr. Majewskiego. Naprawdę warto!