Mało kto dzisiaj pamięta, że w 1893 roku reprezentacja gminy miasta Skoczów (Skotschau) złożył wniosek w Wiedniu w sprawie przeniesienia tam siedziby c. k. Starostwa Powiatowego z Bielska.
Przeciwko celowości tego żądania wysunął radny miejski dr Markusfeld specjalny referat, który przedstawił w sierpniu na posiedzeniu Rady Miejskiej w Bielsku.
Przeciwko żądaniu pozbawienia Bielska statusu stolicy powiatu – miejsca, które przez dziesięciolecia było stałą siedzibą władz administracyjnych oraz stanowiło centrum wszelkich intelektualnych, kulturalnych i gospodarczych instytucji regionu – musi zaprotestować nie tylko samo miasto Bielsko, ale cały powiat. Okoliczności, które pierwotnie decydowały o wyborze Bielska na siedzibę c. k. Starostwa Powiatowego, są aktualne również dzisiaj, a jedyny kontrargument w postaci korzystniejszego geograficznie położenia Skoczowa nie może się ostać. Skoro już pierwotnie peryferyjne położenie Bielska na skraju powiatu nie stanowiło ku temu przeszkody, to po powstaniu połączeń kolejowych z Ustroniem (Ustron), Skoczowem (Skotschau) i Strumieniem (Schwarzwasser) w ramach Kolei Północnej (Nordbahn) stanowi ono dzisiaj jeszcze mniejszy problem. I jeśli obecnie podróż z zachodnich i południowo-zachodnich miejscowości powiatu wiąże się dla ich mieszkańców z pewną niedogodnością, to przy zmianie status quo niedogodność ta zostałaby po prostu przerzucona na gminy leżące na północnym wschodzie. W samym Bielsku populacja licząca 14 000 mieszkańców, wraz z różnorodnymi operacjami bankowymi, teatrem oraz życiem prasowym (gazetami) itp., bezwzględnie wymaga obecności c. k. urzędu.. ...Starosty Powiatowego na miejscu jako komisarza państwowego i instancji powołanej do cenzury teatralnej oraz prasowej. Współdziałanie c. k. Starostwa Powiatowego jest o wiele bardziej nieodzowne jako organu rzemieślniczego i budowlanego tam, gdzie urząd burmistrza autonomicznego miasta mógłby uchodzić za stronniczy – czyli w mieście tętniącym pracą, bogatym w przemysł, niż w liczącym zaledwie 3200 dusz rolniczym miasteczku Skoczów.
Dr Markusfeld genialnie odpiera argument o „odległości”. Wskazuje, że dzięki gwałtownemu rozwojowi sieci kolejowej pod koniec XIX wieku (w tym linii łączących Skoczów, Ustroń czy Strumień z Bielskiem), dojazd do stolicy powiatu przestał być problemem dla mieszkańców prowincji. Na koniec wysunięto bardzo życiowy, wręcz elitarny argument – urzędnicy państwowi przysyłani z Wiednia czy Opawy po prostu nie chcieliby mieszkać w małym Skoczowie, ponieważ pozbawiłoby to ich rodziny dostępu do wielkomiejskiego życia, kawiarni, teatrów i elitarnych szkół, które oferowało wyłącznie Bielsko.









