Polityczne zawirowania 1904
Z punku widzenia lokalnego samorządu najważniejszym wydarzeniem były wybory do władz Rady Powiatowej w Żywcu. Zaplanowano je na 4 lipca.
Jednym z głównych faworytów w nich był poseł do parlamentu wiedeńskiego Maciej Fijak z Pietrzykowic. Jak łatwo się domyślić, ten zwolennik ks. Stojałowskiego nie był do zaakceptowania ani dla konserwatystów, ani też dla specjalistów nie mówiąc już o skłóconych ludowcach. Z tego powodu każda z tych partii wystawiła swoich kandydatów, a jedyne co ich łączyło to podkopywanie dołków pod Fijakiem. W odpowiedzi na ataki sam zainteresowany zorganizował w swoich rodzinnych Pietrzykowicach zebranie. Tak o tym pisał tygodnik „Wieniec i Pszczółka”: Ujadali ludowcy na posła Fijaka, że nawet we własnej gminie w Pietrzykowicach nie ma zaufania współbraci, więc też aby im wobec całego światu okazać jak dalece mijają się z prawdą, zwołał poseł Fijak zgromadzenie do Pietrzykowic na dzień 3 stycznia 1904. Ale ci sami bohaterowie kłamstwa, którzy w >Przyjacielu< ujadali na różne nuty, na zgromadzenie zgoła się nie zjawili, choć oczekiwano że przyjdą i że swoje zarzuty do oczu powtórzą. Nie przybył też żaden z socyalnych demokratów, ani żaden z nieprzychylnych Żywczaków i dobrze zrobili, bo niewiadomo jakby ich można było obronić.
Zgromadzenie zagaił poseł Fijak piękną patriotyczną przemową, poczem zgromadzenie jednogłośnie wybrało przewodniczącym ks. Stojałowskiego, a po ślicznej przemowie tegoż na temat, że modlitwa sama nie wystarczy ale trzeba jeszcze pracy i oświaty, wybrano zastępcą posła Fijak, sekretarzem zaś Stohandla.
Poseł Fijak zdał obszernie sprawozdanie z czynności poselskich. Wyjaśnił stanowisko posłów chrześcijańsko-ludowych wobec ustaw wojskowych, następnie nową ustawę o należytnościach przenośnych, przedstawił jakie włościanin ma prawo w urzędzie, podnosząc jeden wypadek, że pewien sędzia kopnął w sali sądowej kobietę i zawołał na nią >ciąg macioro kotna<. Tak się dzisiaj jeszcze obchodzą z chłopami rozmaici pankowie. Następnie Stohandel postawił wniosek o uchwalenie posłowi Fijakowi wyrazów zaufania. Uchwalono je, protestując zarazem przeciw kłamstwom rozszerzanym przez >Przewodnika Powiatu Żywieckiego< i przez >Przyjaciela Ludu<.
P. Trojan z Żywca wyjaśnił stosunki panujące w Żywcu, jak za pomocą rozmaitych kłamstw przeciwnicy jątrzą ludzi nieświadomych przeciw stronnictwu i ks. Stojałowskiemu i wniósł o uchwalenie wyrażenia zaufania dla ks. Stojałowskiego.
Następnie zapytał ks. Stojałowski, czy jest kto z zgromadzonych przeciwny albo jemu, albo posłowi Fijakowi. Nie było żadnego, owszem jednogłośnie wznosili wszyscy okrzyk: niech żyje Fijak! Niech żyje ks. Stojałowski.
Następnie przestawił poseł Fijak sprawę budowy szkoły gminne Pietrzykowice. Choć w tej gminie bywa po 350 dziatek w wieku szkolnym, dotychczas jednak nie ma w gminie szkoły, jest tylko prywatna, którą gmina od dwudziestu przeszło lat własnym kosztem utrzymuje. W tej prywtnej szkole nauka jest niedostateczna z tego względu, że każdy ukończywszy ją musi zdawać egzamin, by wstąpić do innej szkoły. Gmina pragnie mieć 4 klasową szkołe krajową, kupiła już w tym celu za 2000 plac pod szkołę – chodzi więc tylko o to, by Rada szkolna krajowa zorganizować zechciała nareszcie tak pożądaną dla gminy szkołę. Uchwalono jednomyślnie odnieść się do Lwowa, w celu przyspieszenia budowy szkoły. Przemawiali w tej sprawie Michał Marek i inni, zachęcając lud do oświaty i chętnego posyłania dzieci do szkoły.
Jeden z mówców podniósł, jak niektórzy socyaliści kolejnicy zaczepiają ludzi idących z kościoła i wygadują na posłów i stronnictwo i podał wskazówki jak się takich napastników pozbywać. Wzywał też obecnych, aby unikali apteki Szczepańskiego w Zabłociu, oraz szynku Tomalskiego, jako ludzi którzy są wrogami ruchu ludowego, a przyjacielami żydów i socyalistów.
W końcu przemówił jeszcze ks. Stojałowski zachęcając ludzi do pracy nad własnem podniesieniem i organizacyą, poczem zakończono zebranie odśpiewaniem kilku pieśni narodowych” .
Jednak pokazuje doświadczenie w polityce nic do końca jest pewne. Na ostatniej prostej zwalczający się stojałowszczycy podpisali wspólny pakt z PSL, o wzajemnym popieraniu swoich kandydatów. Zgodnie z umową tuż przed wyborami zwolennicy ks. Stojałowskiego wystosowali apel: Wybory do Rady powiatu w Żywcu z kuryi wiejskiej odbędą się dani 4 lipca. Za wspólnem porozumieniem postawiono następujących kandydatów: Wojciech Szwed poseł, Wojciech Mizia wójt Jeleśni, Józef Płowucha wójt ze Soli, Marcin Wajda wójt z Łodygowic, Władysław Gałuszka z Cięciny, Józef Kotlarski wójt ze Sporysza, Maciej Fijak poseł, Józef Gałuszka ze Świnny, Jan Szwed z Pewli małej, Jan Gogler wójt Rajczy, Jan Wajdzik z Krzeszowa. – Głosujcie na tych zgodnie!” .
Jednak koalicjant z PSL postanowił złamać umowę i na dzień przed wyborami wzywał do niegłosowania na posła Macieja Fijaka z Pietrzykowic z konkurencyjnego bloku, a jednocześnie zachwalał swoich kandydatów, wśród nich był związani z PSL Tomasz Wiałek z Pietrzykowic i Marcin Wajda z Łodygowic
Ostatecznie ten podstęp wyborczy udał się tylko połowicznie. Wprawdzie udało się zablokować wejście Macieja Fijaka do Rady, jednak protegowani ludowców również nie uzyskali odpowiedniego poparcia aby wejść do rady. Wszedł zaś do niej proboszcz Łodygowicki ks. Jan Miodoński
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz