piątek, 31 stycznia 2014

Z teatrem bielskim krucho, czyli gorzkie owoce nacjonalizmu. (Styczeń 1914)

    W styczniu 1914 roku po raz kolejny zawieszono wystawianie sztuk teatralnych, ze względu na brak funduszy. Szukając wyjścia zwołano zgodnie z uchwałą Rady Gminy na piątek 30 stycznia 1914 roku otwarte (ogólnodostępne) zebranie w dużej sali strzeleckiej, na którym zostanie przedyskutowana sprawa Teatru. Zapraszam też mieszkańców naszych siostrzanych miast – mężczyzn i kobiet do licznego przybycia na to zebranie. Wypowiedzenie się w tym przedmiocie szerokiego kręgu obywateli jest nieodzownie konieczne, bowiem jedynie poprzez współdziałanie z przedstawicielami Gminy przyszłość naszego teatru można zagwarantować i tym samym nasze dwa miasta będą mogły go utrzymać.Zebranie rozpocznie się o 8 wieczorem, zapowiadał Rudolf Hoffman, burmistrz.

    Polska prasa informowała, że dyrektor niemieckiego teatru w Bielsku zwrócił się do magistratu ze smutnym, pełnym skarg listem, w którym donosi, że od początku sezonu dotychczas dopłacił już z własnej kieszeni 7000 K. Ponieważ w czasie karnawałowym — jak słusznie sądzi — frekwencya bardziej jeszcze zmaleje, zarząd niemieckiego teatru w Bielsku stanął wobec alternatywy: Albo Magistrat da wydatną subwencyę na teatr, albo też teatr trzeba będzie na dłuższy czas zamknąć. „Gwiazdka Cieszyńska” podkreślała: Tutejszy teatr niemiecki znajduje się w ustawicznych kłopotach finansowych. Historya ta powtarza się corocznie. Obecnie w bieżącym sezonie deficyt wynosi już 20 tysięcy koron.  Wielkość zadłużenia potwierdzał również „Poseł Ewangelicki”.  W tych okolicznościach gazety spekulowały: Wtajemniczeni twierdzą, że i to zgromadzenie teatru nie uratuje i że zapewne w najbliższym czasie teatr zostanie zamknięty. Dyrektor teatru Richter wniósł już dymisyę.
    Aby w pełni zobaczyć przed jaki wyzwaniem stanęła społeczność miasta warto zobaczyć w całości obraz niemieckiego teatru nakreślony przez niemiecką „Silesie”:  Niemiecki teatr w Bielsku z powodu małego nim zainteresowania społeczeństwa stoi przed upadkiem. (...) Podczas tygodnia straszy pustostanem i nie rzadko liczba przychodzących waha się poniżej 100. Winę za to ponosi całkowicie wadliwie ustalony publiczny abonament. Abonament jest tak ograniczony, że nawet szkoda mówić. (...)Zamożni ludzie z niewielkim wyjątkiem nie chodzą do teatru, argumentując to tym, że mają oni wiele różnych innych możliwości bywać w teatrach wielkomiejskich i nie chcą potem niweczyć swoich wrażeń oglądając prowincjonalne spektakle.
Jak zatem wyglądał wówczas teatr, myślę, że dla wielu dalszy opis będzie szokiem. Nie wymagam od gminy zbyt wysokich nakładów, są jednak w teatrze takie niedogodności i mankamenty które muszą być usunięte tak np. odgłosy szurania butami na drewnianej podłodze wywołując dużo hałasu, tak że utrudnia zrozumienie co się mówi na scenie. Konieczne są też nowe krzesła bowiem obecne stare są niestabile i nawet przy słabym ruchu grożą wywróceniem. Występuję to podczas spektaklu dość często, wywołując rezonans podobny do systemu alarmowego przeciwpożarowego.
Duża troską naszą jest również dekoracja sceny i jej oprawa wymagające wymiany wyposażenia. Zasłony są w wielu miejscach podarte, poplamione i zniszczone. Antyczne meble winny być poddane renowacji, ich pokrycia są wybladłe i stare.  

    Natomiast jako pierwszy pomysł na wyjście z sytuacji gazeta proponował: Ze wszystkich propozycji uzdrowień stosunków w teatrze jeden z nich wygląda się być godny rozważenia. Powołanie do życia Towarzystwa Teatralnego do wspierania potrzeb materialnych Bielskiego miejskiego teatru. Ten organ dysponowałby pewnymi funduszami, a gromadząc je na przyszłość – z biegiem czasu- zaistniała by możliwość utworzenia i teatralnej orkiestry. By naraz zgromadzić na ten cel tak dużych pieniędzy – musiało by w Białce wiele wody upłynąć. Nasz teatr potrzebuje pilnej i wydatnej pomocy, którą samo społeczeństwa uzyskać może z abonamentów. Jest to jedyna droga, którą należałoby iść, a każda inna byłaby chybiona i nieefektywna. W zbiórce z abonamentów w pierwszej kolejności widzieć trzeba tych, którzy zaangażują się w udział w Towarzystwie Teatralnym.  
    Kończąc zaś ten alarmistyczny tekst gazeta stwierdza: Jeżeli to wszystko się nie powiedzie, to przyjdzie nam jubileusz ćwierćwiecza istnienia teatru bielskiego połączyć z jego zamknięciem. I dodaje na koniec nie zapominając o Polakach i innych oponentach dodała: Jak bardzo przez to Bielsko i z nim Biała stracą na znaczeniu i w jakim świetle, w szczególności nasza niemieckość spostrzegana będzie oraz jaką satysfakcje będą mieli kpiarze i nasi oponenci nie potrzebuje tu chyba szczególnie akcentować.
    Jak potoczyło się spotkanie 30 stycznia w strzelnicy w Bielsku, przedstawię za miesiąc, gdyż opisał to już prasa, która ukazała się w lutym 1914 roku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz