poniedziałek, 5 grudnia 2016

Piłka nożna ponad wszystko! cz. 32.



„Biało-niebiescy” górą,
czyli Wiedeń ciągle niedościgniony.



   Na święta Wielkanocne piłkarze z Bielska i Opawy zaprosili do Bielska  „S.C. Hakoah” (hebr.  –Siła- הכח), wiedeński klub żydowski założony w 1909 roku przez  austriackich syjonistów.  Piłkarze na mecz udali się koleją.  „Biało-niebiescy” do przerwy prowadzili 2:0.

   Po przerwie udało się „czarno-niebieskim” strzelić honorowego gola. Mecz rozgrywany w szybkim tempie oglądało 800 widzów.   Również Opawa uległa syjonistom 3:2.
Dzień później, Poniedziałek Wielkanocny nie był dniem odpoczynku, ale kolejnym dniem zmagań sportowych, tym razem na boisku „na górce” bielszczanie podejmowali „S.C. Polonie Kraków”. W pierwszej połowie zorganizowali sobie festiwal strzelecki i zdobyli 5 goli. W drugiej połowie zapał opadł, a zmęczenie po wczorajszym graniu z wiedeńczykami sprawiło, że krakowianie doszli do głosu i strzelili dwie bramki. Mecz zakończył się wynikiem 5:2.

   Następnym przeciwnikiem „Bielitz-Bialaer Sportverein” była „Diana, Kattowitz” 5:2 (3:1). Bielszczanie grali skrzydłami, dobrze wykonywali rzuty rożne jak również wykorzystali karnego.   Równie twardzi byli dla „D. F. V. Silesia Troppau”. Po pierwszej połowie prowadzili już 5:1. W drugiej narzucili jeszcze większe tempo i w regularnych odstępach czasu zdobywali kolejne gole, tak, że doszli do wyniku 9:1. Później jednak nie wytrzymali kondycyjnie i reprezentanci „Silesi” poprawili swój wynik do stanu 9:4.