czwartek, 8 listopada 2018

Lista strat mieszkańców powiatu bielskiego cz. 9

1915

Czechowice i Dziedzice:
Bek Franciszek, (brak), ErsRes., IR nr 100, 7. komp. W niewoli, Charków, Rosja.
Bombas Franciszek, (1887), Jäg., FJB nr 21, 6. komp. Chory na tyfus w szpitalu w Dębicy.
Borgiel Grzegorz, (1882), ErsRes., k.k.LIR nr 31, 2. komp. W niewoli.
Binda Franciszek, (1889), Zugsf., k.k.LIR nr 31, 1. komp. Zginął 16.07.1915.
Czernek Max, (1873), Gefr., k.k.LstKmdo. nr 16. Chory w szpitalu w Freudenthal.
Czotka Karol, (1894), Inft., IR nr 93, 13. komp. Zginął 9.06.1915.
Gazda Józef, (1895), Inft., k.k.LIR nr 31, 12. komp. Zginął 19.05.1915.
Glupi Gustaw, (1887), ErsRes., k.k.LIR nr 31, 1.komp. Zginął 20.11.1914.
Gola Andrzej, (1889), Inft., k.k.LIRnr 31, 2. komp. Ranny w szpitalu w Feldkrich.
Gola Franciszek, (1879), Inft., IR nr 1, 4. komp. Zmarł 27.07.1915 roku. Pochowany na cmentarzu Hl. Kreuz, grób nr 36/81.
Gola Franciszek, (1888), Inft., IR nr 100, 11. komp. Zginął 12.10.1915.
Gorol Józef, (1890), Zugsf., IR nr 100, 10. komp. Ranny.
Grygierczyk Antoni, (brak), ErsResJäg., FJB nr 5, W niewoli, Innokentiewskia, Rosja.
Grgierczyk Adolf, (1888), Inft., IR nr 100, MAG, II, Ranny.
Grygierczyk Franciszek, (1893), Inft., IR nr 100, 3. komp. Ranny.
Grygierczyk Józef, (1876), Inft., k.kLIR nr 31, 1. komp. Ranny.
Grygierczyk Józef, (1883), ErsRes, k.k. LIR. Nr. 31, 1. Komp. Ranny.
Grygierczyk Paweł, (1896), Inft., IR nr 100, 3. komp. Ranny.
Fazon Ferdynand, (1892), Inft., IR nr 100, 1. komp, Ranny.
Feilhauer Józef, (1890), Drag., DR nr 12, 2 esk., W niewoli. Pietropawłosk, Rosja.
Feilhauer Józef, (1892), Inft., IR nr 100, 10. komp. Zginął 23-26.10.1914. Jak się okazuję informacje były nieścisłe. W kolejnym komunikacie sprostowano, że trafił on do niewoli i przebywa w Jelez, gubernia Orel, Rosja.
Feltscher Zygmunt, (1892), Inft., IR nr 13, BahnhKmdo. Chory w szpitalu w Wieliczce.
Fuson Antoni, (1882), Vorm., FKR nr 2, zmarł na tyfus 27.02.1915 roku i został pochowany na cmentarzu w Nowym Sączu nr kwatery 2/6.
Hlawka Józef, (1879), Inft., k.k.LIR nr 9, 6. komp. W niewoli.
Janusz Stanisław, (1878), Inft., k.k.LIR nr 31, 6. komp. Ranny.
Jurczik Izydor, ( 1895), Inft., k.k.LIR nr 31, 7. komp. W niewoli.
Jurczyk Ferdynand, (1880), Zugsf., k.k.LIR nr 31, 1. komp. Ranny.
Komraus Franciszek, (1882), Inft., k.k.LIR nr 31, 10 komp. Ranny.
Kozik Jan, (1889), Inft., IR nr 100, 11. komp. Ranny.
Kozik Ludwig, (brak), ErsRes., k.k.LIR nr 31, 5. komp. W niewoli.
Kubica Jan, (1896), Inft., IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Kucharik Alojzy, (1895), Jäg., FJB nr 14, 3. komp. Chory w szpitalu w Linz.
Kurczyk Jan, (1880), Jäg., FJB nr 16, 2. komp. Ranny.
Kurczyk Franciszek, (1883), Jäg., FJB nr 5, 4. komp. Ranny.
Maciej Franciszek, (1891), Inft. IR. nr 100, 13.komp. Ranny przebywa w szpitalu w Theresienstadt. Ponownie ranny w marcu 1915 roku.  Kolejny raz w sierpniu.
Milik Franciszek, (1886), Jäg., FJB nr 5, 2. komp. Ranny.
Mizera Antoni, (1890), Inft., IR nr 100, 1. komp. Ranny.
Moś Jan, (1886), Inft., k.k.LIR nr 31, 3. komp. Zginął 1-2.05.1915.
Mos Franciszek, Inft., IR nr 100, 10. komp. Ranny w szpitalu w Pradze.
Tomaszek Józef, (1893), OffDiener, szpital w Wadowicach, chory w szpitalu w Białej.
Ovecka Rudolf, (brak), Zugsf. TitFeldw., IR nr 93, StabsAbt., Zginął 13.08.1915.
Paszek Andrzej, (1880), Inft., k.k.LIR nr 32, 8. komp. Ranny.
Paschek Franciszek, (1891), Inft., k.k.LIR nr 31, 8. komp. W niewoli.
Pustelnik Antoni, (1891), Inft., k.k.LIR nr 31, 3. komp. W niewoli.
Skyba Rudolf, (1890), Inft., k.k.LIR nr 15, 9. komp. Ranny.
Sladek Józef, (1883), Inft., k.k.LIR nr 31, 5. komp. Ranny.
Spacek Jan, (1875), Inft., k.k.LIR nr 31, 6. komp. Ranny.
Szary Jan, (1893), Inft., k.k.LIR nr 31, 8. komp. W niewoli.
Szweda Franciszek, (1894), Inft., k.k.LIR nr 31, 6. komp. Zginął 6-7. 05.1915.
Wamposzyc Józef, (1895), Inft., k.k.LIR 31, 12. komp. Ranny.
Wróbel Karol, (1893), Inft., k.k.LIR nr 31, 1. komp. Ranny.
Zuber Ferdynand, (1892), ResInft., IR nr 100, 12. komp. Ranny.

Dankowice:
Adamaszek Franciszek, (1886), Inft., IR nr 56, 11. komp. W niewoli.
Adamowicz Józef, (1892), Zugsf., IR nr 56, 10. komp. Ranny.
Bieronski Martin, (1873), Inft., LIR nr 16, 2. komp. Ranny w szpitalu w Krakowie. Pojawia się też ta osoba urodzona w 1894 w szpitalu w Opawie.
Bieroński Stanisław, (1896), Inft., k.k.LIR nr 31, 13. komp. Ranny.
Bubak Jan, (1888) Inft., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Ciupka Józef, (1891), Inft., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Ciurlak Józef, (1888), Inft., IR nr 56, 5. komp. W niewoli.
Czekaj Jan, (1876), Inft., EisenSichAbt. nr 105. Chory w szpitalu w Krakowie.
Czulak Józef, (1890), Gefr., IR nr 56, 14. komp. Ranny.
Cwiertnia Jan,(brak), Zugsf., k.k.LIR nr 33, 3. komp. Zginął 14.11.1915.
Drewniak Józef, (1887), Gefr., IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Hoder Józef, (1881), Kan., Schw. HD nr 8, 2. batt. Chory na tyfus w szpitalu w Ofutak.
Hoder Stanisław, (1888), Jäg., FJB nr 5. W niewoli.
Iskra Antoni, (1893), Inft., IR nr 56, 4. komp. Zginął 5.05.1915.
Kajosz Jakób, (1888), Inft., k.k.LIR nr 31, 5. komp. W niewoli.
Koniorczyk Michał, (1887), IR nr 56, 2. komp. Ranny. Zginął 16.05. 1915.
Kozioł Józef, (1891), Inft., IR 56, 5. komp. Ranny.
Marcińczyk Antoni, (1895), Inft., IR nr 56, 6. komp. W niewoli.
Marcińczyk Franciszek, (1893), Inft., k.k.LIR nr 31, 12. komp. Ranny w szpitalu w Spitz-Wösendorf.
Marcińczyk Józef, (1874), Inft., k.k.LIR nr 16. W niewoli, Barnaul, Gubernia Tonska, Rosja.
Pucka Józef, (1895), Inft., k.k.LIR nr 16, 8. komp. Ranny.
Staszek Rudolf, (1894), Gefr., k.k.LIR nr 31, 7. komp. W niewoli.
Stawowczyk Józef, (1883), Zugsf., IR nr 56, 16. komp. Zginął 2.05.1915 lub 5.05.1915.
Stawowczyk Józef, (1885), ErsRes., IR nr 56, 3. komp. Ranny.

Godziszka:
Cader Paweł, (1895) Inft., IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Cymbala Józef, (1890), Inft., IR nr 56, 13. komp. Ranny.
Czader Michał, (1883), Inft., IR nr 56, 16. komp. Ranny.
Dypczak Józef, (1895), Inft., IR nr 56, 8. komp. Ranny.
Frysz Jan, (1895), Inft., IR nr 100, 16. komp. Ranny.
Gluza Michał, (brak), Gerf., k.k.LIR nr 31, 3. komp. Ranny.
Januła Jakub, (1891) Gefr. IR Nr. 56, 14. Komp. Ranny.
Janula Michał, (1887)Infr. IR Nr. 56, 15. Komp. Ranny.
Kosiarz Alojzy, (1892), Inft., IR nr 56, MAG. IV. Ranny.
Kubica Stefan, (1890), Gefr., IR nr 56, 1.komp. W niewoli.
Laszczak Michał, (1891), Inft., IR nr 56, MGA I, Ranny.
Mędrzak Józef, (1890), Gefr. IR nr 56, 9. komp. Ranny.
Świerczek Andrzej, (1895), Inft., k.kLIR nr 31, 5. komp. Ranny.

Grodziec:
Gruszka Ignazy, (1881), Inft., IR nr 100, 2. komp. Ranny.

środa, 7 listopada 2018

Selma Kurz Słowik z Bielska i Białej cz. 32.

A kiedy przyjdą podpalić twój dom,
czyli gdy grzmią armaty, muzy milczą...

 Wakacje roku 1914 Selma spędziła z córką, gdyż prof. Halban nie mógł się wyrwać z pracy. Była w Baden i czytała książkę, gdy dotarła do niej informacja o zamachu w Sarajewie. Była smutna, wszakże nie przewidywała, że ta tragedia przerodzi się w wielką pożogę wojenną. Jednak, co ciekawe, opera obroniła się przed meandrami wojny. Jesienią 1914 roku ograniczono liczbę spektakli i obniżono ceny biletów, by od 1915 roku wrócić do normalnej częstotliwości widowisk, a równocześnie znacznie podniesiono ceny biletów. Paradoks ten spowodowany był tym, że z przedstawień operowych korzystała elita, którą trudno było zobaczyć w mundurze, chyba że na paradzie. Ponadto, gdy większość ludzi biedniała, byli i tacy, którzy na wojnie dorobili się fortuny! Zabroniono jedynie wystawiania spektakli, których twórcy byli przedstawicielami państw walczących z c.k. Austrią. W tym czasie Selma bardzo angażuje się w akcje charytatywne na rzecz uchodźców czy też Czerwonego Krzyża lub Czerwonego Półksiężyca.

Jednak dla Selmy najważniejszym wydarzeniem 1915 roku były narodziny syna Georga, który przyszedł na świat 14 lipca. Po porodzie szybko wraca na scenę, a jej występy najlepiej podsumował „Der Morgen”, pisząc: Koncert Selmy Kurz. Zawsze ten sam obraz: świąteczny duży hol, koraliki, diamenty i dziesięć tysięcy zachwyconych gości, którzy wierzą, że warto wydać każdą ilość pieniędzy, aby usłyszeć słynne długie tryle, które wykonuje pani Kurz.
Podczas wojny śpiewaczka bierze udział w koncertach patriotycznych, jest również główną atrakcją na koncercie urodzinowym cesarza Niemiec.
Nawet działania wojenne nie spowodowały rozejmu pomiędzy gwiazdą opery a dyrektorem. Tym razem dyrektor postanowił nadwątlić jej wizerunek w oczach opinii publicznej kolejnym konfliktem o pieniądze. Chciał, by ze względu na wojnę artystka zrezygnowała z części wynagrodzenia, bowiem nie godzi się zarabiać 100 koron za 28 minut śpiewu, podczas gdy ludzie cierpią biedę! Apel był pewnie i uzasadniony, ale trochę nieszczery, albowiem gdyby dyrektor tak był wrażliwy społecznie, to powinien w pierwszej kolejności ograniczyć... własne uposażenie, a później zaglądać innym do kieszeni. Tym bardziej że sztuki z udziałem Selmy przynosiły bajeczne zyski. Z tego powodu niedogodności wojny były jakby obok niej, bo przecież monarchia trwała. Jednak pierwsze symptomy, że idzie nowe, pojawiły się dość szybko i nieoczekiwanie.

21 listopada 1916 roku umiera cesarz Franciszek Józef, a wraz z nim stary świat. Jego następca, Karol, szybko i nieoczekiwanie dokonuje wielu zmian, w prawie każdej dziedzinie życia. W ramach żałoby nakazał zamknąć operę do 2 stycznia 1917 roku, a chwilę później zasłużonych działaczy kultury odesłał na... emeryturę. Selma nawet nie przypuszczała, że to dopiero wstęp do wielkich zmian w jej życiu. Jednak na razie wszystko wyglądało dobrze. Profesor Josef Halban został von Halbanem.


Nowego szlachcica doceniono nie za to, że był mężem sławnej żony, ale za wkład w rozwój medycyny, podkreślając, że ma 150 publikacji naukowych. Ona zaś pojechała na wielkie tournée do Turcji. Koncertowała tam i zwiedzała orientalny kraj przez trzy tygodnie. Prasa opisywała, jak luksusowo podjął ją sułtan, dla którego dała prywatny koncert w haremie. Śpiewaczka otrzymała nie tylko bajeczne wynagrodzenie, ale również drogocenny dywan. Publiczność zazdrościła jej takiego życia. Irytowało co prawda to, że za noc żąda 2800 koron, ale równocześnie była podziwiana za liczne koncerty charytatywne. Ot, takie prawo primadonny! Ona zaś nie zwalniała tempa. Dobroczynnie występowała z Wandą Landowską, zbierała owacje na stojąco w Berlinie.


poniedziałek, 5 listopada 2018

Lista strat mieszkańców powiatu bielskiego cz. 8

1915

Buczkowice:
Dadak Józef, (1879), Inft., IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Dadok Władysław, (1895), Inft., k.k.LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Dutka Michał, (1887), Inft. IR. nr 56, 13. komp. Zginął 2.05.1915. Pojawi się on w spisie raz jeszcze z datą zgonu 17.05.1915.
Gembala Michał, (1891), Kan., FstAB nr 5, chory w szpitalu w Krakowie.
Faber Władysław, (1893), Inft., IR nr 56, 16.komp. Ranny chory w szpitalu w Bielsku.
Gluza Jakub, (1890), Korp., IR nr 56, 6. komp. Ranny.
Gluza Michał, (1888), Korp., IR nr 56, 8. komp. chory w szpitalu w Białej.
Gluza Paweł, (brak), Inft., IR nr 56, 11. komp. Ranny.
Górny Józef, (1887), Inft., IR nr 56, 3. komp. Zginął 15.05.1915 .
Jakubiece Alois, (1890), ErsRez., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Kania Walenty, (1887), Inft., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Kosiarz Józef, (1890), Gefr., IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Kubica Andrzej, (1892), Inft., k.k.LIR nr 31, 9. komp. Zginął 21.10 lub 1.11.1914.
Kubica Walenty, (1890) Zugsf., IR nr 56, 15. komp. Ranny w szpitalu w Weinberge, w szpitalu w Karlbadzie.
Kubiczek Jan, (1890), Inft., IR nr 11, MAG, Ranny w niewoli w Vrania, Serbia.
Laszczak Jan, (1888), Korp., IR nr 56, 12. komp. Chory w szpitalu w Cieszynie.
Laszczak Józef, (1889), Inft., IR nr 56, 16. komp. Ranny.
Mamica Antoni, (1892), Inft., IR nr 56, 7. komp. Ranny.
Migdał Roman, (1893), Inft., IR nr 56, 14. komp. Ranny.
Milota Wenzel, (1891), Inft., k.k.LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Moczek Antoni, (1887), Inft., IR 56, Ranny.
Moczek Antoni II, (1887), Inft., IR 56, Ranny.
Moczek Jakub, (1889), Inft., IR nr 56, 16. komp. Ranny.
Moczek Michał, (1882), Inft., IR nr 56, 6. komp. Ranny. Postrzelony drugi raz w sierpniu.
Mrowiec Michał, (brak), Korp., IR nr 65, 13. komp. Ranny.
Paździor Vincenty, (brak), Inft., IR nr 56, Ranny.
Tarnawa Jan, (brak), Inft., k.k.LIR nr 33, 8. komp. Ranny.
Tarnawa Jan, (1890), Inft., IR nr 54, 7. komp. Zgionął 7.09.1915.
Tarnawa Michał, (1888), Inft., k.k.LIR nr 31, 7. komp. W niewoli.
Tylek Piotr, (1880), Inft., k.k.LIR nr 32, 3. komp. Ranny.
Sternal Józef, (1892), Inft., k.k.LstN nr 43, 3. komp. Ranny.
Waluś Michał, (brak ) Zugsf., k.k.LIR nr 31, 10. komp. Zginął 2-10.05.1915.
Wienzik Józef, (1895), Inft., k.k.LIR nr 31, 13. komp. Ranny.
Wrona Józef, (1896), Inft., IR nr 56, 6. komp. Ranny.
Wrona Józef, (brak), Inft., IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Wrona Michał, (1892), Inft., IR nr 56, 1. komp. Ranny .
Wrona Michał, (1891), Gefr., IR. Nr. 56, 15. komp., Ranny. Ta sama osoba jako w stopniu Korp. Pojawi się na liście strat w październiku.

Bujaków:
Dudek Józef, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 7. komp. Zginął 2-10.05.1915.
Hankus Jan, (1887), Jäg., FJB nr 5, 2. komp. Chory w szpitalu w Baden. Przeniesiony do szpitala w Gainfarn.
Hankus Józef, (1891), Inft., IR nr 93, 12. komp. Ranny.
Kasperek Jan, (1886), Inft., IR nr 56, 11. komp. Ranny w szpitalu w Nowym Sączu.
Kasparek Jan, (1889), Inft., IR nr 77, 2. komp. Chory w szpitalu w Papa.
Kasperek Jan, (1891), Gefr., IR nr 56, 11. komp. Chory w szpitalu w Königgrätz.
Kasperek Jan, (1892), Leg. Poln., nr 3, 12. komp. Chory w szpitalu w Szombathely.
Kasperek Józef, (1891), Unterjäg., FJB nr 13, 4. komp. W niewoli w szpitalu w Moskwie, Rosja.
Koziołek Antoni, (1887), Inft., k.k.LIR nr 31, 6. komp. Ranny.
Kudlaczek Mateusz, (1893), Inft., IR nr 56, 14. komp. Zginął 23.11.1914.
Laszczak Jan, (1894), Korp., IR nr 56, 1. komp. Ranny.

Bronów:
König Jan, (1889), Inft., IR nr 100, 5. komp. Zginął 14.09.1915.

Bystra:
Fijak Józef, (1890), Inft., IR nr 56, 3. komp. Chory w szpitalu w Białej.
Jarosz Jan, (1886), Korp., TitZugsf., IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Hankus Jan, (1890), Inft., k.k.LIR nr 32, 5. komp. Ranny.
Januła Antoni, (1893), Inft., IR nr 56, 4. komp. Ranny.
Kajzer Tomasz, (1891), Inft., IR nr 56, 10. komp. Ranny.
Kaiser Franciszek, (1882), Inft., IR nr 54, 2. komp. Ranny.
Kruczek Walenty, (1892), Gefr., k.k.LIR nr 13, 5. komp. Zginął 21.05.1915.
Kwaśny Józef, (brak), Inft., IR nr 56, 3. komp. Zmarł 21.02.1915 i został pochowany na cmentarzu w Szymbarku mogiła numer 12.
Kwaśny Józef, (1890), Inft., IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Kwaśny Józef, (1893), Inft., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Kwaśny Józef, (1896), Inft., IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Kwaśny Michał, (1876), Korp., k.kLIR nr 32, 5. komp. Ranny.
Nikiej Michał, (1888), Korp., IR nr 56, 6. komp. Ranny.
Nikiel Walenty, (1888), Inft., IR nr 56, 14. komp. Zginął 22.10.1914.
Wala Józef, (1886), Inft., IR nr 56, 3. komp. Zginął 4.05.1915 .

Czaniec:
Bogacz Józef, (1891), Inft., IR nr 56, 14. komp. Zginął 22.10.1914.
Bogacz Karol, (1894), Inft., IR nr 56, 4. komp. Ranny.
Gałuszka Andrzej, (1888), Inft., IR nr 56, 16. komp. W niewoli Nerechta, Gubernia Kostroma, Rosja.
Dubiel Władysław, (1885), Inft., k.k.LIR nr 31, 1. komp. Ranny.
Dwornik Romuald, (1890), Jäg., FJB nr 5, 1. komp. Ranny.
Hankus Teofil, (1881), Korp., IR nr 56, 4. komp. Ranny.
Koniarczyk Franciszek, (1878), Inft., IR nr 57, 16. komp. Ranny.
Konieczny Mateusz, (1891), Inft., IR nr 56, 7. komp. Ranny w niewoli w szpitalu w Petersburgu.
Kozioł Jan, (1892), Inft., IR nr 56, 15. komp. Ranny .
Kozioł Józef, (1887), Inft., k.k.LIR nr 31, 7. komp. W niewoli.
Kozioł Franciszek, (1888), Inft., IR nr 77, 8. komp. Ranny.
Kubischak Józef, (1889), Gerf., IR nr 56, 6. komp. Ranny w szpitalu w Kiralyhida. Ponownie ranny w sierpniu.
Mleczko Franciszek, (1887), Inft., IR nr 56, 11. komp. Ranny.
Mrowice Józef, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 12. komp. Ranny.
Nikiel Franciszek, (1896), Inft., IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Nikiel Józef, (1894), Inft., IR nr 56, 15. komp. Zginął 24.05.1915 .
Olbrzymek Franciszek, (1879), Inft., IR nr 56, 10. komp. Ranny.
Pawiński Franciszek, (1890), Inft., k.k.LIR nr 31, 13. komp. Ranny.
Prochownik Michał, (1887), ErsRews., k.k.LIR nr 31, 8. komp. W Niewoli.
Romik Józef, (1892), Korp., IR nr 56, 2. komp. Zginął 2.05.1915.
Siwek Jan, (1890), Inft., IR nr 56, 13. komp. Ranny.
Siwek Jan, (1893), Inft., IR nr 56, 14. komp. Ranny.
Slapa Wincenty, (1889), Inft., k.kLIR nr 31, 9. komp. Ranny.
Sordel Wojciech, (1882), LstInft., IR nr 89, 5. komp. Ranny.
Szgmalski Władysław, (1891), Inft., IR nr 56, 16. komp. Ranny.
Wieroński Antoni, (1887), ErsRes., IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Wiśniowski Józef, (1890), Inft., IR nr 56, 8. komp. Ranny.
Wiśniewski Franciszek, (1892), Inft., IR 56, 10. komp. Ranny.
Wozniak Karol, (1884), Zugsf. TitFeldw., IR nr 56, 2. komp. W niewoli.



piątek, 2 listopada 2018

Selma Kurz Słowik z Bielska i Białej cz. 31.

Broszka z rubinem,
czyli hiszpańsko-żywieckie klimaty

   Kreśląc szkice z życia Selmy, w sposób szczególny podkreślam te wydarzenia z jej życia, które mają związek z naszym regionem. Nie sposób w tych okolicznościach pominąć jej kontaktów z Karolem Stefanem Habsburgiem, właścicielem ziemi żywieckiej. Chciałbym tu przypomnieć tylko dwa wydarzenia.

   Pierwsze datuje się na październik 1907 roku. W tym to roku do miasta nad Sołą i Koszarawą przyjechała Maria Krystyna Habsburg, królowa (matka) Hiszpanii. Ta oficjalna wizyta głowy państwa była tak naprawdę rodzinnymi odwiedzinami, bowiem prywatnie królowa była siostrą arcyksięcia Karola Stefana. Już dwa dni przed jej przyjazdem Żywiec został odświętnie przyozdobiony. Mieszkańcy, pełni autentycznej sympatii do Habsburga, robili wszystko, aby jego siostra też dobrze się tutaj poczuła. Kiedy 24 października o godzinie 19.40 pociąg wjechał na dworzec, czekały tam nieprzebrane tłumy mieszczan i oczywiście rodzina oraz oficjele. Po powitaniach 12 powozów zabrało gości na zamek. Jechały przystrojonymi ulicami, na których porządku pilnowała straż pożarna.
   Królowa Hiszpanii poznała miasto i okolice i zostawiła po sobie dobre wspomnienie, gdyż przekazała 200 koron na rzecz ubogich w szpitalu w Żywcu, 300 koron dla ochronki i 200 dla towarzystwa dobroczynnego pod wezwaniem św. Wincentego à Paulo. Po pięciu dniach pobytu, 27 października po godzinie 15, odjechała pociągiem do Wiednia.

   W stolicy wizyta przybrała bardziej oficjalny przebieg. Odbył się między innymi uroczysty koncert na rzecz królowej. Gwiazdą wieczoru była oczywiście Selma Kurz, a z Żywca przybyli arcyksiążę Karol Stefan z małżonką oraz córkami Eleonorą i Renatą. Primadonna oczarowała słuchaczy, zaś wdzięczna królowa matka przekazała jej broszkę z rubinem. Artystka tak przypadła Habsburgom do gustu, że regularnie była zapraszana na ważne dla nich wydarzenia. Kiedy rok później z oficjalną wizytą w naddunajskiej stolicy przebywa Alfons XIII, król Hiszpanii, wraz z żoną i królową matką, czyli Marią Krystyną, na ich specjalne życzenie koncert znowu daje Selma Kurz. Również brat królowej matki Karol Stefan był pod urokiem śpiewaczki. Do tego stopnia, że nawet podczas I wojny światowej, gdy organizował koncerty charytatywne dla inwalidów wojennych, atrakcją była nasza gwiazda.

wtorek, 30 października 2018

Lista strat mieszkańców powiatu bielskiego cz. 7



Lista strat 1915

Bestwina.
Adamiec Jan, (1892), ), Korp. TitZugsf., IR nr 56, 13, komp. Zginął 18.07.1915.
Adamski Kosc, (1895), k.k. Lst IR nr 33, 2. ErsKomp. Ranny.
Bolko Francisze, (brak) Feldw., IR nr. 56, 1. komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Buska Józef, (1891), Inft., IR nr 56, 8, komp. Ranny.
Czapik Józef, (1881), Infr., IR nr. 56, 14. komp. Ranny.
Czapnik Franciszek, (1895), k.k. Lst IR nr 31, 14. komp. Ranny.
Czorek Józef, (1890), k.k. Lst IR nr 31, Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Durajczyk Wojciech, (1890), Inft., IR nr 56, 13. komp. Ranny.
Faruga Jan, (1891), Gefr. IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Fialik Jan,(1885), Infr. IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Firganek Franciszek, (1884), ErsRes. IR nr 56, 10. komp. Ranny.
Grygierczyk Jan, (1884), Inft., k.k. LIR. nr. 31, 4. komp, Ranny w szpitalu w Baden.
Grzybowski Stanisław, (1889), Korp, LIR. nr. 31, 1. komp, Ranny.  Zginął 29-30.07.1915r.
Góra Franciszek, (1877), Zivilabeiter, MilStatKomd. Bielitz zmarł 30.03.1915 został pochowany na katolickim cmentarzu w Bielsku grób nr 340.
Hojczyk Franciszek, (1893), Inft., IR nr 56, 4. komp. Ranny.
Janitek Jan, (1896), Inft. k.k. LIR nr 31, 6. komp. Ranny.
Jaromin Józef,(1881), Inft.. IR nr 56, 4. komp. Ranny.
Jonkisz Antoni, (1892), Inft., k.k. LIR nr 31, 1. komp. Ranny.
Kraus Antoni, (1887), Inft., IR nr 56, 6. komp. Ranny.
Kraus Jan, (1895), Inft., IR nr. 56, 13. komp. Zginął 9.03.1915.
Kubiczek Jan, (1894), Inft.. IR nr. 56, 13. komp. Ranny.
Maga Franciszek, (1891), Korp., IR nr 56, 11. komp. Ranny. Powtórnie ranny w sierpniu.
Maga Karol, (1887), Inft., IR nr 56, 16. Komp. Ranny.
Maliś Józef, (1896), Inft., k.k. LIR nr 31, 9. komp. Ranny.
Miodoński Józef, (brak), Sapp, SappB, nr 1, 3. komp. Ranny w szpitalu w Karkowie.
Nowak Mateusz, (1889), k.k. Lst IR. nr 18, 2. komp. Zginął 16-24.06.1915.
Lukosz Franciszek, (1891), Inft., IR Nr. 56, 4. komp. Ranny.
Menarski Antoni, (1897), Leg. Poln. Leg., nr 2, 11. Komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Moś Jan,(1890), Inft., IR nr 56, MGA 1, zginął 23.11.1914.
Niemczyk Walenty, (1879), IR nr 56, 8. komp. Ranny w szpitalu w Białej. Ten sam żołnierz został rany w marcu.
Olek Józef, (1880), Inft., k.k. LIR nr 31, 7. komp. Zginął 2-3.09.1915r.
Pajung Antal. (1891) Gefr. Poln Leg., nr 3, 7. komp. Ranny w szpitalu w Nagyszollos.
Placuch Ludwig, (1883), Inft., IR nr 56, 6. komp. Ranny.
Rewik Stefan, (brak), Korp., IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Siuda Józef, (1888), Korp., IR nr 56, 16. komp. Ranny.
Siwek Jan, (brak), Inft., IR nr 90, 4. komp. Zmarł na tyfus 21.04.1915 w India na Słoweni.
Ślusarczyk Antoni, (1887), Inft., IR nr 56, 6. komp. Ranny.
Slosarczyk Jan, (1895), Inft., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Slosarczyk Jan, (1896), Inft. IR nr 56, 3. komp. Ranny.
Ślosarczyk Franciszek, (1887), Inft., k.k. LIR nr 31, 10. komp. Zginął 9.12.1914.
Stachnik Józef, (1888), ErsRes., IR nr 56, 13. komp. Ranny.
Stasicky Józef, (brak), Inft., LIR nr 18, 3. komp. Ranny.
Turczyk Antoni, (1895), Inft., IR nr 56, 11. komp. Ranny.
Zurek Franciszek, (1893) Leg. Poln. Leg. nr 1, 3. komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Wilczek Józef, (1878), k.k. Lst IR nr 16., W niewoli gubernia Tomsk Rosja.

Bestwinka:
Adamaszek Jan, (1880), Korp., k.k.LIR nr 31, 7. komp., W niewoli.
Barborska Józef, (1891), Inft., IR nr 56, 16. komp. postrzelony zmarł 9.04.1915 i został pochowany na cmentarzu w Szymbarku.
Jonkisz Stanisław, (1893), Jäg., FJB nr 5, 3. komp. Ranny.
Figranek Franciszek, (1880), Inft. k.k.LIR nr 16., w niewoli rosyjskiej Barnaul, gubernia Tomsk.
Maga karol, (1887), Inft., IR nr 56, 16. komp., Ranny w szpitalu w Pradze.
Plaska Jan, (1877), Kan., FKR. nr 1, 4. Batt. Chory w szpitalu w Reichenberg.
Proszkowiec Robert, (1887), IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Stachnik Jan, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 11. komp., Ranny.
Stachnik Józef, (1888), Gefr., IR nr 56, 1. komp. Ranny w szpitalu w Egerze. Przeniesiony do szpitala w Marienbad.
Szwajca Antoni, (1879), Inft., IR nr 56, 10. komp. Zaginiony.
Tomala Stanisław, (1890), Inft., IR nr 56, 13. komp. Ranny.
Wójtowicz Stanisław, (1883), Korp., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Ziober Jan, (1883), IR nr 20, 3. komp. Ranny.

Bielowicko:
Kubaszka Rudolf, (1896), Inft., K.k.LIR nr 31, 12. komp. Ranny.
Biery:
Rack Franciszek, (1892), Inft., IR nr 100, 14. komp. Ranny.

Bronów:
Bebek Jan, (1879), Inft., k.k.LIR nr 31, 2. komp. Zginął 15-18.07.1915.
Burejza Jan, (1887), Inft., k.k.LIR nr 31, 12. komp. Ranny.
Brozek Jan, (1892), Sapp., AappB. nr 1, 4. komp. Ranny.
Donocik Franciszek, (1890), Inft., k.k.LIR nr 31, 10. komp. Ranny w niewoli przebywa w szpitalu nr 57 w Tambow w Rosji.
Filapek Karol, (1889), Inft., K.kLIR nr 31, 6. komp. W niewoli.
Filapek Karol, (1886), Inft., k.k.LIR nr 31, 10. komp. Ranny.
Filipek Paweł, (1891), Inft., IR nr 100, 12. komp. Ranny.
Iskrzycki Józef, (1886), ResInft., IR nr 100, 3. komp. W niewoli Ust Kamenogorsk w guberni Semipalatinsk.
König Józef, (1881), Inft., k.k.LIR nr15, 11. komp. Ranny.
Kucharik Józef, (1886), Inft., k.k.LIR nr 13, 2.komp. W niewoli.
Kropka Jan, (1885), Inft., k.k.LIR nr 31, 6. komp. W niewoli.
Lukosz Andrzej, (1894), Inft., IR nr 100, 16. komp. Ranny.
Michałek Andrzej, (1878), Inft., k.kLIR nr 31, 3. komp. Ranny.
Murarz Franciszek, (1892), Korp., IR nr 13, 7. komp. Ranny.
Sbijovski Karol, (1885), Inft., k.k.LIR nr 31, 8. komp. W niewoli.
Skucik Franciszek, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 9. komp. Ranny.

czwartek, 25 października 2018

Selma Kurz Słowik z Bielska i Białej cz. 30.



Jak długo można być panienką,
czyli rodzina jest najważniejsza

   Już kilka razy wspominałem o porywach serca, jakich doznawała Selma lub też jakie budziła u mężczyzn. Za każdym razem wszystko kończyło się stosunkowo szybko, gdyż dla niej najważniejsza była kariera. Jednak w miarę upływu czasu, powoli coś się zmieniało. Szczególnej relacji nabrała jej przyjaźń z drem Josefem Halbanem znanym ginekologiem wiedeńskim. To już nie były młodzieńcze zauroczenia, lecz ugruntowana znajomość, która zmieniła się z czasem w miłość. Poznali się na balu w operze w 1900 roku, a od 1905, jak wspomina córka Désire, ich kontakty miały bardzo serdeczny charakter. Ich relacje utrzymywane były w tajemnicy. Jednak dla opinii publicznej primadonna była niezwykle ciekawym tematem. Każdy mężczyzna, którego widziano w jej towarzystwie kilka razy, natychmiast stawał się potencjalnym mężem. Ot, taki los dobrze znanej, troszkę już leciwej panny. Nigdy jednak Selma nie odnosiła się do tego typu plotek, oczywiście aż do czasu. Kiedy w sierpniu 1910 roku prasa poinformowała o jej zaręczynach z Benem (Bernhardem) Tieberem, właścicielem wiedeńskiego teatru Apollo, artystka zareagowała zdecydowanym dementi, oświadczając, że szerzenie plotek o jej zaręczynach, jakie miały się dokonać podczas wyjazdu do Paryża, jest całkowicie pozbawione sensu.

   Przyczyny tej stanowczej reakcji wyjaśniły się już na początku listopada, kiedy to liczne tytuły prasowe ogłosiły jej zaręczyny z drem Halbanem.

Narzeczony był niezwykłą postacią. Urodził się w Wiedniu 10 października 1870 roku, jednak jego rodzina miała swoje korzenie w Krakowie. On zaś był znanym położnikiem i ginekologiem, a 22 grudnia 1909 roku otrzymał tytuł profesorski. Chociaż państwo młodzi planowali kameralną imprezę, to cała stolica monarchii przygotowywała się na ten dzień. Ślub w magistracie odbył się 4 grudnia 1910 roku. Udzielił go sam dyrektor urzędu Appel. Panna młoda nosiła czarną aksamitną toaletę, a na głowie miała niebieski kapelusz. Natomiast pan młody ubrany był klasycznie na czarno, z cylindrem na głowie. Oczywiście gości przybyło dużo więcej, niż zostało zaproszonych, z tego powodu w ostatniej chwili trzeba było zmienić salę.

 Nowożeńcy zaraz po ślubie wyjechali do Szwajcarii. Przy tej okazji pojawiło się też trochę dezinformacji. Szczególnie przestrzelił się „Kurier Lwowski”, który poinformował, że Selma pochodzi z Krakowa i wyszła za Polaka, brata posła do parlamentu Alfreda Halbana. Co do jej pochodzenia – tłumaczyć nie trzeba, jednak wspomniany Alfred nie był bratem, lecz kuzynem Josefa. O ile kontrakt cywilny odbył się w świetle fleszy, to ślub w obrządku rzymskokatolickim skromnie i bez rozgłosu. Państwo Halban ślubowali sobie miłość i wierność 7 kwietnia 1911 roku.


Halbanowie zamieszkali razem w Wiedniu, w zapisie kontraktu cywilnego znalazł się paragraf, że każde z nich ma prawo do prowadzenie niczym nieograniczonego życia zawodowego. Z tego powodu Selma już jako mężatka dalej występuje, uczestniczy w balu sylwestrowym. Mało tego, pomimo konfliktu z dyrektorem Gregorem podpisuje szczegółową umowę na kolejny sezon. Zobowiązuje się do 28 występów. Jednak artystka ma w pamięci, że jej zegar biologiczny bije i jeżeli chce zostać matką to teraz. Możemy przypuszczać, że konflikt z nowym dyrektorem ułatwił jej podjęcie decyzji o zajściu w ciążę. Niewiele osób wie, że potrafiła ona błogosławiony stan pogodzić z pracą zawodową. Ukrywała ten fakt przed wścibskimi. Będąc w 8 miesiącu ciąży, występuje w premierze sztuki pt. „Dame im smaragdgrünen Kleid” (Dama w szmaragdowej sukience) i odnosi triumf. Z tego powodu informacje o urodzeniu córki Désire w dniu 10 kwietnia 1912 roku były dla wielu zaskoczeniem.


 Bardzo szybko po porodzie pani Kurz-Halban wraca do aktywności zawodowej. Nagrywa kolejną płytę. Podpisuje też sporo zobowiązań na gościnne występy. Jesienią wraca do opery. Małżeństwo i macierzyństwo sprawiają, że jest bardziej uległa i skora do kompromisów. Tym bardziej, że w operze pojawiła się świeża krew i ktoś inny zajął jej miejsce. Rzadziej obsadzana w głównych rolach, często pojawiała się na gościnnych występach w Budapeszcie i Pradze. W grudniu zachwyciła wiedeńską publiczność w „Rigoletcie”. Czy to oznacza, że w operze doszło do pojednania? Nic takiego! Wojna przeszła do podziemia. W trakcie podjazdówki dyrektor Georg oficjalnie uśmiechał się do primadonny, ale równocześnie dawał jej mniej możliwości do zaistnienia na scenie, a także obsadzał ją w przedstawieniach, które nawet on uznawał za średnie. To oczywiście powodowało frustracje, aż w końcu artystka nie wytrzymała i dała „skandaliczny” wywiad dla „Neues Wiener Journal”. Jak mówi dzisiaj młodzież, Selma „pojechała po całości”. Czy zespół Opery Dworskiej pod obecnym dyrektorem stał się gorszy, nie śmiem twierdzić. Nikt nie jest nieomylny w sprawach sztuki i nie ma jednego miernika. Jednak ja jestem przekonana, że Opera prowadzona przez dyrektora Gregora mogłaby mieć wyższy poziom. (...) Jest tu dużo dobrych artystów, jednak mało gwiazd. Pozostają karni i posłuszni, natomiast ludzie wielkiego formatu, jak choćby Slezak, uciekają, co powoduje, że wiedeńskiej scenie coraz trudniej konkurować z Paryżem i Londynem, a coraz częściej przypomina prowincjonalną fabrykę. (...) Ja już dawno wyjechałabym do Ameryki, która stale się o mnie upomina, ale na razie nie mogę. Mam maleńką córeczkę i męża, który może być nieobecny w pracy najdłużej 2 miesiące, więc Ameryka musi poczekać!. Jak łatwo się domyślić, po takim ostrzale w wykonaniu Selmy dyrektor Hans Gregor okopał się jeszcze bardziej, a równocześnie przeszedł do wojny pozycyjnej i postanowił „zagłodzić” artystkę, ograniczając jej występy do niezbędnego minimum przewidzianego kontraktem.

wtorek, 23 października 2018

Lista strat mieszkańców powiatu bielskiego cz. 6

1914

Stara Wieś:
Engbert Andrzej, (1887), Gefr., k.k.LIR nr 31, 6. komp. Ranny.
Nycz Józef, (brak), ErsRes., k.k.LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Ochman Jan, (1888), k.k.LIR nr 31, 7. komp. Ranny.
Pieczka Antoni, (brak), ErsRes., IR. Nr 56, 11. komp. Ranny.

Szczyrk:
BieniekJózef, (brak) inft., k.k. LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Foltyniak Władysław, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 8. komp. Ranny.
Jakubiec Filip, (1891), inft., IR nr 56, 8. komp. Ranny w Szpitalu w Cieszynie.
Jakubiec Józef,, (1887), ErsRes., IR nr 56, 11. komp. Ranny.
Klestil Klemens, (brak), Inft., Freiw. Lst., chory w szpitalu w Krakowie.
Kruczek Józef, (brak) Inft., k.k.LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Kubala Andrzej, (1882), Inft., k.k.LIR nr 31, 2 komp. Ranny w szpitalu w Cieszynie.
Marek Jan Sebastian, (1886), Inft., k.k.LIR nr 31. 3. ErsKomp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Porebski Jan, (1891), Inft., IR nr 56, 15. komp. Ranny w szpitalu w Egerze.
Porynski Andrzej, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 4 komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Przybyła Michał, (1876), Kan., LstArbAbt., nr 95, chory w szpitalu w Krakowie.
Wieczorek Józef, (1885), ErsRes., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Wiezik Jan, (1884), ErsRes., IR nr 93, 16. komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.
Więzik Jan, (brak) ResInft., k.k.LIR nr 31, 2. komp. Ranny.

Wilamowice:
Foks Jan, (1886), ResInft., IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Hajduga Jan, (1888), ResInft., IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Pudełko Józef, (1887), Inft., k.k.LIR nr 31, 9. komp. Ranny w szpitalu w Bielsku.

Wilkowice:
Bysko Jan, (1881), ErsRes., IR nr 56, 11. komp. Zginął.
Gruszka Rudolf, ( 1888), Res.Zugsf., IR nr 56, 5. komp. Zginął.
Dudka Jan, (1891), Inft., IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Dudka Jan, (1885), Inft., k.k.LIR nr 31, 4. komp. Ranny w szpitalu w Iglau.
Dudka Józef, (1891), Inft. IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Krysta Władysław, (1891), KdtAsp., IR nr 56, 3 komp. Ranny.
Polak Szymon, (1891), Inft., IR nr 56, 3. komp. Ranny w szpitalu w Bielsku.
Ryś Jan, (1887), ResInft., IR nr 56, 11. komp. Ranny.
Śpiewak Antoni, (1892), Inft., IR nr 56, 2. komp. Zginął.
Szymanek Karol, (1891), Inft., IR nr 56, 6. komp. Ranny.

Zabrzeg:
Biegon Jan, (1874) Inft., k.k.LIR nr 31. Chory przebywa w szpitalu zakaźnym w Cieszynie.
Blahut Jan, (1876), Inft. LandGendKmdo., Nr 10, Ranny w szpitalu w Bielsku.
Kapias Józef, (1887), Inft., k.k.LIR nr 31, 12. komp. Ranny w szpitalu w Mahrisch-Weisskirchen. Najprawdopodobniej miesiąc później Kapias został ranny kolejny raz .
Kobiela Franciszek, (1883), Inft. IR nr 8, Ranny w szpitalu w Enns.
Londzin Wiktor, (brak), ErsRes., k.k.LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Wrzol Antoni, (1890), Fahnr. IR nr 56, 3. komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.

poniedziałek, 22 października 2018

Selma Kurz Słowik z Bielska i Białej cz. 29.

A dla siostry bilet gdzie,
czyli łamanie zasad dla zasady

   Kolejny raz Selma Kurz stał się gwiazdą bulwarowych plotek w kwietniu 1911 roku. Był to czas intensywnych przygotowań do wystawienia w Wiedniu opery pt. „Kawaler srebrnej róży”.
Warto przypomnieć, że „Der Rosenkavalier” – „Kawaler srebrnej róży” powstał w latach 1908–1910 jako drugie dzieło wspólne Richarda Straussa i Hugona Hofmannsthala. Prapremiera dzieła w drezdeńskiej Semperoper omal nie zakończyła się katastrofą, gdyż młody reżyser nie mógł sobie dać rady z inscenizacją. Na pomoc wezwano wielkiego Maxa Reinhardta; ten w krótkim czasie dopracował przedstawienie, które odniosło wielki sukces.
   W Wiedniu przygotowania wyglądały bardzo obiecująco, lecz nagle, tuż przed premierą, na próbie generalnej wszystko się posypało. Pewnie myślisz, Drogi Czytelniku, że aktorka zachorowała, scenografia uległa zniszczeniu lub ktoś ukradł muzykom instrumenty. Nic z tych rzeczy... sprawa była teoretycznie mniejszego kalibru.

   Początkowo gazety lakonicznie poinformowały, że doszło do konfliktu pomiędzy nowym dyrektorem Opery Hansem Gregorem a odtwórczynią głównej roli Selmą Kurz. Później delikatnie sugerowano, że przyczyną kryzysu stała się... siostra primadonny. Kiedy cały Wiedeń huczał już od plotek, dociekliwe media ukazały sedno sprawy. Otóż do zerwania premiery doprowadził jeden mały bilet, który miał nie dotrzeć we właściwym czasie do siostry Selmy. Z relacji prasowych wynikało, że artystka zażądała dwóch biletów, choć przysługiwał jej tylko jeden.
Szczegółowo cały spór – co ważne – widziany przez obie strony konfliktu przedstawił „Neues Wiener Tagblatt”. Oto cała jego relacja.

Śpiewaczka Opery Dworskiej pani Selma Kurz nie zagra w dzisiejszej premierze „Kawalera srebrnej róży” [der Rosenkavalier] w Dworskim Teatrze Operowym, bowiem zeszłej nocy odwołała swój udział. Zamiast niej wystąpi panna Förstel, która przestudiowała jej rolę. Zapytaliśmy dyrektora Gregora o przyczyny zajścia i otrzymaliśmy następującą informację:
W Dworskim Teatrze Operowym istnieje zarządzenie, że soliści grający w przedstawieniu otrzymują jeden bilet wejściowy dla jednego krewnego na próbę generalną do tegoż spektaklu. Niezaangażowani soliści z zespołu mają wstęp osobiście. Przed próbą generalną do „Kawalera srebrnej róży” w kancelarii dyrekcji Dworskiego Teatru Operowego był przechowywany bilet dla siostry pani Kurz. Dama owa odebrała ten bilet i była obecna na próbie. Pani Kurz nic o tym nie wiedziała, dlatego podczas próby generalnej uznała za konieczne poprosić dyrektora Gregora o bilet przez głównego reżysera von Wymetala, dodając, że jeśliby nie otrzymała tego biletu, nie zaśpiewa. Pan von Wymetal sądził jednak, że pani Kurz żąda drugiego biletu, uzależniając swój dalszy udział w próbie od spełnienia tej prośby. W tym sensie brzmiała też informacja, którą przedłożył dyrekcji. Dyrektor Gregor musiał jednak myśleć, że pani Kurz żąda dla siebie wyjątkowego statusu i nie chciał się na to zgodzić. Uznał też za właściwe odrzucić pogróżki wyartykułowane przez panią Kurz. Pani Kurz mimo to zaśpiewała, jednak kazała jeszcze po raz drugi prosić dyrektora o wydanie biletu, a kolejny posłaniec wywiązał się ze swojego zadania, mówiąc: „Panie dyrektorze, pani Kurz każe powiedzieć panu, że ma pan do niej przyjść!”. Dalszy przebieg zdarzeń, zgodnie z wersją dyrektora, rozegrał się teraz w następujący sposób:

„Rozumie się samo przez się – powiedział dyrektor – że darowałem sobie pójście do pani Kurz. Ona przyszła więc do mojego biura. Podałem jej rękę, lecz ona odrzuciła to pozdrowienie i krzyknęła do mnie: »Posłałam po pana. Dlaczego pan nie przyszedł?«. Na to ja odpowiedziałem: »Łaskawa pani, chyba mogłaby mi pani zaoszczędzić odpowiedzi na to pytanie!«. Pani Kurz zaznaczyła teraz, że pan von Wymetal ją »ofuknął«, kiedy poprosiła o bilet dla swojej siostry. Wyjaśniłem artystce, że co do formy, w jakiej rozmawiał z nią główny reżyser, przeprowadzę swoje dochodzenie. Obiektywnie miałby on słuszność, dlatego że nikomu z członków zespołu teatru nie można przyznawać wyjątkowej pozycji.
Podczas tej rozmowy siostra pani Kurz już dawno siedziała na parterze, o czym ani ja, ani pani Kurz nie wiedzieliśmy. Pani Kurz oświadczyła mi więc, że nie wystąpi na premierze. Zażądałem, by powiadomiła mnie pisemnie. Artystka obiecała mi to. Rzeczywiście otrzymałem później list, w którym zawiadomiła mnie, że z powodu sposobu, w jaki miała zostać potraktowana, w najbliższym czasie nie będzie mogła śpiewać. Świadectwo lekarskie dojdzie. Wysłałem do artystki lekarza teatralnego, a ten faktycznie poświadczył, że pani Kurz ma rozstrój nerwowy i nie jest w stanie śpiewać.
Teraz urzędnik z teatru, a także jedna z artystek rozpoczęli z panią Kurz rozmowy. Pani Kurz zażądała ode mnie precyzyjnych przeprosin. Wczoraj wieczorem była obecna w teatrze operowym na przedstawieniu »Nizin« [Tiefland]. Kazałem więc zapytać lekarza teatralnego, czy teraz też jeszcze podtrzymuje swoje świadectwo. Odpowiedział przecząco, rozmawiał potem panią Kurz. Po czym oznajmił mi: »Tak, artystka byłaby skłonna śpiewać, jeśli pan ją przeprosi, dzięki czemu ja mógłbym nie podtrzymywać swojej opinii!«. Wczorajszej nocy o bardzo późnej godzinie pani Kurz odwołała swój udział w odbywającej się dziś premierze”.
Dyrektor Gregor zawarł swoje wyjaśnienia w następujących słowach: „Mógłbym więc uznać panią Kurz za osobę łamiącą umowy, co na wiele lat zamknęłoby jej karierę na niemieckich scenach. Z respektu dla jej artyzmu nie zrobię tego. Ale jedno jeszcze muszę dodać: groźby kończą każdą dyskusję, a była to ogromna pycha przyzywać mnie do siebie jak służącego. Zniżyłbym się do marionetki, gdybym zgodził się na takie postępowanie”.
Wypowiedź pani Kurz
Pani Selma Kurz-Halban przedstawicielowi naszego pisma podała następującą wersję: „Informacje, które dotąd wychodziły na jaw, absolutnie nie odpowiadają faktycznemu stanowi rzeczy. Najpierw nieprawdą jest, że miałabym zażądać dwóch biletów dla siebie czy też dla swojej siostry. Jeden bilet, który zgodnie z prawem mi się należał, nie został mi wręczony na czas i poprosiłam o niego. Potem okazało się, że bilet został w kancelarii.
Podczas próby »Kawalera srebrnej róży« poprosiłam pana von Wymetala, by moją siostrę wpuszczono na widownię, to praktyka, która dozwolona była przez wszystkich wcześniejszych dyrektorów.
Pan von Wymetal odmówił tego dość opryskliwie i zawiadomił o tym – w jakiej formie nie wiem – pana dyrektora Gregora. Dyrektor Gregor kazał mnie wtedy powiadomić, że nie muszę śpiewać – zrezygnował z mojego udziału. Oczywiście z tych informacji mogę wyciągnąć konsekwencje. Mogę jeszcze dziś przed południem złożyć u dyrektora moje podanie o zwolnienie i z końcem sezonu jestem zdecydowana odejść z wiedeńskiej Opery Dworskiej. Nie cofnę się przed tą decyzją”.
Ta wersja pani Kurz-Halban w swoich decydujących punktach stoi w zupełnej sprzeczności z informacjami dyrektora Gregora. Można się spodziewać, że sprawa znajdzie obustronnie zadowalające rozwiązanie.

U podłoża tego konfliktu, oprócz urażonych ambicji, stała walka o wpływy i władzę. Opera Wiedeńska rządziła się swoimi prawami. Z jednej strony obowiązywał w niej sztywny regulamin, z drugiej – „wybrańcy” mogli dużo więcej niż zwykli pracownicy. Nowy dyrektor – zwolennik pruskiego porządku – postanowił to zmienić. Mówiło się, że ma żelazną pięść w aksamitnej rękawiczce. Pruski dryl w artystycznym niepokornym środowisku wiedeńskim nie miał zbyt wielu zwolenników, o czym dyrektor Gregor szybko się przekonał.
Obrażona primadonna liczyła, że postawiony pod murem dyrektor przyjdzie ją przeprosić, a ona łaskawie przestanie stroić swoje fochy i tym sposobem ustali na nowo, kto tu tak naprawdę rządzi. Tymczasem jednak się przeliczyła. Dyrektor postanowił być konsekwentny i poskromić kaprysy śpiewaczki. Zamiast przysłać kwiaty i klękać, Gregor poinformował Selmę, że jej rolę przejmuje panna Gertruda Förstel, która ją zna. Można sobie tylko wyobrazić, co na wieść o tym powiedziała śpiewaczka. Jakie wyrazy, powszechnie uważane za obraźliwe, tym razem zostały wypowiedziane na głos.
Jednak nasza gwiazda miała przecież nietuzinkową osobowość sceniczną i doświadczenie, które pozwoliło jej nawet tę sytuację przekuć w sukces.


Kiedy 10 kwietnia 1911 roku wieczorem śmietanka towarzyska Wiednia zasiadła w fotelach opery, nie spodziewała się niczego nadzwyczajnego. Bilety zostały kupione dużo wcześniej i teraz widzowie co najwyżej zastanawiali się, jak zaprezentuje się zastępująca Selmę Gertruda. Od początku widać było, że panna Förstel z każdą chwilą coraz bardziej wchodzi w rolę. Dyrektor bardzo się cieszył, że tym sposobem zaliczy kolejną udaną premierę i da prztyczka w nos niepokornej artystce. Jednak w drugim akcie wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Oto na scenie pojawiła się... Selma Kurz. Energetyczna, zmobilizowana, dała popis swoich możliwości. I stało się to, na co zwykle nie pozwala sobie wysmakowana wiedeńska publiczność – po arii Selmy rozległy się oklaski, które przerodziły się w owację na stojąco. Uskrzydlona primadonna brawurowo dotarła do końca przedstawienia, a to, co się działo potem, na długo zapadło w pamięć stronom konfliktu. Kurtyna raz po raz była opuszczana, a owacjom nie było końca. Niezadowolony z obrotu sprawy dyrektor Gregor nakazał wreszcie spuścić żelazną kurtynę, kończąc ten demonstracyjny zachwyt.
To wydarzenie najlepiej pokazuje, że Selma była niezwykłą osobowością, której kaprysy nie szkodziły, a co najwyżej przydawały jej rumieńców. Pisma satyryczne po tej nietypowej premierze układały rymowanki, wykorzystując jej nazwisko Kurz – Krótki i drwiły: kto zadziera z panią Krótki, jego żywot dyrektorski będzie krótki. „Kikeriki” podkreślało, że pojednanie dokona się tylko wtedy, gdy nowy dyrektor uzna, że królowa, czytaj primadonna, jest tylko jedna i nazywa się Kurz! Opinia publiczna była po stronie śpiewaczki. Prasa szydziła z dyrektora, który prowadził operę niewprawną ręką, doprowadzając do licznych konfliktów, jak choćby ten niepozorny o bilet, który urósł do rangi sprawy krajowej.


Pojawiły się też oczywiście antysemickie szpilki:
Duży sklepik żywnościowy Selmy Kurz

Selma Kurz zostaje sklepikarką,
ale tylko we wielkim znaczeniu.
Niskie są jej ceny
dla wspaniałych (wyjątkowych) ludzi.
Czosnek, który Diva sprzedaje,
każdy chętnie kupi.
Tylko dyrektor Gregor
nigdy się o niego nie będzie ubiegał.

Z kronikarskiej powinności dodam, że dalsza współpraca Selmy z nowym dyrektorem nie układała się dobrze (co nie dziwi po takim wstępie). Jednak śpiewaczka miała przecież kontrakt, który wiązał ją z Operą Wiedeńską do 1913 roku. Mediacji pomiędzy zwaśnionymi stronami podjął się książę Montenuovo, lecz dyrektor jej nie ułatwiał, „przypadkowo” wszędzie podkreślając, że kapryśna gwiazda kosztuje operę 100 tysięcy koron.
Jednak w tym momencie swojego życia Selma Kurz miała już inne plany, a „życzliwość” dyrektora na pewno pomogła jej podjąć decyzję o rozstaniu. Także śmierć jej „opiekuna” Gustawa Mahlera, który wprowadził ją na wiedeńską scenę, była znakiem, że pewien etap w jej życiu definitywnie się skończył. Po raz kolejny podjęła więc kroki w sprawie wyjazdu do USA, jednak o wyprawie do ziemi obiecanej napiszę w innym miejscu. Teraz musimy się trochę cofnąć w czasie.

piątek, 19 października 2018

Lista strat mieszkańców powiatu bielskiego cz. 5

Rok 1914

Mazańcowice:
Böhm Franciszek, (1884), Inft. IR nr 100, 16. komp. Ranny.
Buczek Ignatz, (brak) Inft., k.k. KLR nr 31, 2. komp. Ranny.
Lennert Andrzej, (brak), Inft., k.k. LIR nr 31, 10 komp. Ranny.
Pojda Ludwig, (1884), Zugsf., IR nr 100, 13. komp. Ranny.
Szatara Franciszek, (1885), Inft., IR nr 100, 13. komp. Ranny.
Wiesner Franciszek, (1888), ResInft., IR nr 100, 10 komp. Ranny.
Wiesner Paweł, (1881), ErsRes., k.k. LIR nr 31, 2. ErsKomp., Ranny,

Meszna:
Górny Józef, (1888), Inft., IR nr 56, 5. komp. Zginął 25.11.1914.
Kwaśny Michał,(1873), Inft., k.k.Lst IR. nr 31, 6. komp. Chory przebywa w szpitalu w Wiedniu.
Kwaśny Walenty, (1889), Inft., IR nr 56, 5. komp. Ranny.
Trzopek Józef, (1872), Kan., FKAbt. Nr 95, bat. 1, Chory przebywa w szpitalu w Wiedniu.

Międzyrzecz:
Beruś Jan, (1889), Jäg., JFB nr 5, 3. komp. Ranny.
Biezok Jan, (1881), ErsRes., IR nr 100, 14. komp. Ranny.
Langer Moritz, (1882), Korp., IR nr 56, 5.komp. Ranny w szpitalu w Bielsku.
Lonert Grzegorz, (brak), Korp., TitZugsf., k.k. LIR nr 31, 4. komp. Ranny.
Mikler Jan, (1885), Zugsf., k.k. LIR nr 31, 9. komp. Ranny.

Pisarzowice:
Dolkowski Franciszek, (1883), Inft., k.k. LIR nr 31, 8. komp. Zginął.
Godziczka Józef, (brak), Inft., k.k. LIR nr 31, 11. komp. Zginął.
Hanzlik Ludwig, (1884), ErsRes., IR nr 56, 12. komp. Ranny.
Jędrzejko Józef, (1889), ErsInft., IR nr 56, 1. komp. Ranny.
Kubiczek Karol, (1887), Inft., IR nr 56, 14. komp. Chory w szpitalu w Bielsku.
Mleczko Franciszek, (1885), Inft., K.k. LIR nr 31, 2.komp. Ranny w szpitalu w Mahrisch Weisskirchen.
Nycz Ignacy, (1891), Inft., k.k. LIR nr 13, 10.komp. Ranny w szpitalu w Brünn.

Porąbka:
Bieniek Jan, (1889), Inft., IR nr 56, 10. komp. Chory w szpitalu w Wiedniu.
Fabia Franciszek, (1891), ResInft., IR nr 56, 2. komp. Ranny.
Hebda Andrzej, (1889), TitZugst., k.k.LIR nr 16, 6. komp..
Kula Jan, (1990), Inft., IR nr 56, 10. komp. Zginął.
Ogórek Józef, (1889), Kan., FHR nr 1. 4. batt. Ranny w szpitalu w Wiedniu.

Rudzica:
Bereg Grzegorz, (1888), Inft., IR nr 100, 1. komp. Ranny.
Czudek Józef, (1889), Inft., IR nr 100. 3. komp. Ranny.
Gawłowski Karol, (brak), Inft., k.k.LIR nr 31, 11. komp. Ranny.
Majcher Stefan, (1888), ResKorp., IR nr 100, 16 komp. Ranny.
Mikler Franciszek, (1884), Inft., IR nr 56, 6. komp. Zginął.
Reis Michał, (1881), Jäg, FJB nr 5, 3. komp. Ranny.

Rybarzowice:
Jakubiec Antoni, (1885), Inft., k.k.LIR nr 31, 2. ErsKomp. Zginął 20.11.1914.
Januła Antoni, (1874), k.k.LIR nr 16, 4. komp. Ranny w szpitalu w Pradze .
Rusin Ludwig, (1881) Inft., IR nr 56, 2. komp. Zginął.
Rusin Paweł, (1892) Inft. IR nr 56, 1. komp. Ranny w szpitalu w Wiedniu.

środa, 17 października 2018

Selma Kurz Słowik z Bielska i Białej cz. 28.

„Szczodra” jak Selma Kurz,
czyli wizerunkowa wpadka z portretem

   Jeśli mowa o wizerunku, warto przytoczyć głośną sprawę portretu śpiewaczki, w wyniku której w stolicy popularne stało się określenie „szczodra jak Selma Kurz”! Oto, wzorem śmietanki towarzyskiej Wiednia, Selma Kurz (wówczas już małżonka prof. Halbana) zapragnęła mieć portret wykonany przez znakomitego portrecistę prof. Leopolda Horowitza. Wstępnych ustaleń podjął się jeden z przyjaciół. W ich wyniku pani Kurz pozowała profesorowi przez dni trzydzieści.
Kiedy praca została ukończona, primadonna pochwaliła malarza i wręczyła mu kopertę, prosząc o przesłanie portretu do domu. Profesor, uprzedzony o „szczodrości” śpiewaczki, nie chcąc brać kota w worku, otworzył ją w obecności pani Kurz. Ujrzawszy tam sumę zaledwie 200 koron, grzecznie zwrócił kopertę, mówiąc: Zechciej, pani, zatrzymać pieniądze, portret pozostanie u mnie.
Artystka na chwilę oniemiała, po czym zaskoczona zapytała: Dlaczego? Po cóż więc pozowałam panu aż trzydzieści razy? Przecież nie jestem modelką?. Rozbawiony tym pytaniem profesor Horowitz nie stracił taktu, lecz odrzekł z uśmiechem: Modelkom płacę po 5 koron za posiedzenie. Ma więc pani prawo upominać się o 150 k. Targować się nie będę. Śpiewaczka nie słuchała dłużej, tylko mrucząc coś pod nosem – pewnie słowa uważane w towarzystwie za niestosowne – wybiegła szybko z mieszkania artysty.

Bulwarowa prasa przez długie tygodnie wypominała Selmie, że bardzo się ceni i za jeden wieczór żąda nawet 4000 koron! Wysokość podatku dochodowego z nagrań, zliczona w 1910 roku, sytuowała ją w grupie 200 najbogatszych ludzi w Wiedniu! Przy tak wysokich dochodach primadonna była bardzo oszczędna, żeby nie powiedzieć skąpa. Można się domyślać, że życie w biedzie odcisnęło się na jej psychice. Wciąż kilka razy oglądała każdą koronę, zanim zdecydowała się ją wydać. Skutek był taki, że w świadomości przeciętnych biednych ludzi, którzy zapewne nigdy nie przekroczyli drzwi opery, zaszczepił się obraz kobiety, która w jeden wieczór zarabia tyle, ile oni przez cały rok, i jest przy tym potwornie... „szczodra”.

wtorek, 16 października 2018

Konsulat Žižkov w Bielsku-Białej otwarty


Wczoraj w Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej miałem przyjemność poprowadzić spotkanie autorskie z Pavlem Trojanem. W ramach cyklu  „Podróż za jedną książkę” Trojan zaprezentował nieznaną twarz Pragi – zwyczajną, a jednak nietypową dzielnicę Žižkov, kiedyś trzecie największe miasto w Czechach,  ale także: stosunki między Czachami  i Polakami, różnice w mentalności, marzeniach, stylu życia.

Warto przypomnieć, że Pavel Trojan, jest autorem książek o Pradze, licencjonowanym przewodnik, a co najważniejsze jest lokalnym patriotą praskiej dzielnicy Žižkov, z której pochodzi kilka generacji jego przodków. W kamiennicy swego dziadka otworzył piwną kawiarnię Republika Žižkov, a w 2018 roku otworzył pierwsze wirtualne muzeum Žižkova na świecie.

Dawne miasto, a dzisiaj dzielnica Pragi położona jest na prawym brzegu Wełtawy i porównywana jest z krakowskim Kazimierzem nowojorskim Bronxem lub warszawską Pragą. Jej nazwa pochodzi od Jana Žižki i stoczonej przez niego w 1420 roku bitwy o Witkową Górę. To on wspierał Polaków podczas bitwy pod Grunwaldem i to on był głównym wodzem wspierającym ruch husycki w Czechach. Nie wielu wie, że jest on uznawany za prekursora wojsk pancernych, gdyż wozy tworzące jego tabory były opancerzone.

Dzisiejsze Żiżkov charakteryzuje się bardzo zwartą zabudową składającą się z czynszowych kamienic z przełomu XIX i XX wieku. Ulice są wąskie i nierzadko strome. Ułożone w kształcie trójkątów, tak jak najbardziej zminimalizować stromiznę.

Podczas spotkania Pavel Trojan ambasador dzielnicy Żiżkov i samozwańczym prezydentem Wolnej Republiki Żiżkov. Opowiadał Co to jest Wolna Republika Ziżkow? Dlaczego powstała? Co warto tam zwiedzić? Udzielał cennych rad gdzie warto pójść by dobrze zjeść, czy się napić, jak również jakich ulic należy tam...unikać.

Bez zbędnych emocji i z humorem opowiadał o stereotypach pomiędzy naszymi narodami.  
Po spotkaniu w Książnicy Beskidzkiej w Piwnicy Zamkowej został otwarty szósty konsulat Wolnej Republiki Žižkov w Polsce.

Spotkanie odbyło się przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu Nakręceni na bibliotekę.

Foto jak zawsze niezawodna Pani Małgosia! Dziękuję.